środa, 17 maja 2017

Ku pokrzepieniu oczekujących serc

Jak to jest, powiedzcie mi. Kiedy doświadczamy czegoś wspaniałego, czas biegnie jak oszalały, wskazówki pędzą niczym konie w galopie. Przeciwnie, jeśli na coś bardzo czekamy, czas tak się dłuży, że prawie się nie przesuwają. Najgorsze w staraniach o dziecko, czy to naturalnie, czy przy adopcji było dla nas właśnie czekanie. Jest  takie angielskie powiedzenie, że kiedy patrzymy na garnek, woda nigdy się nie zagotuje, czyli krótko mówiąc tym co czekają czas się dłuży. I coś w tym jest. Patrząc na kalendarz, ciągle dzwoniąc do ośrodka, patrząc jak przemija kolejna pora roku, frustracja narasta.

Na początku podchodziliśmy do pewnych rzeczy spokojnie, wymyślając niezliczone tłumaczenia dlaczego tak się dzieje a nie inaczej. Dodawaliśmy sobie otuchy mówiąc, że na nas tez przyjdzie czas, że i my się doczekamy. Ale lata mijały i nic się nie działo. Jak oszukać serce. Jak uwierzyć innym, że wszystko się ułoży, skoro sami powoli przestajemy w to wierzyć. A potem czekając na adopcję, jak przyspieszyć czas, jak pchnąć wskazówki do przodu, żeby to już był ten dzień. Nie da się. W życiu pewnych rzeczy się nie przeskoczyć. Dziś to wiem. Musiałam czekać te ileś lat, by cieszyć się tym co mam teraz. Dostałam nagrodę za wytrwałość, za walkę, za czekanie. Bo przecież tyle elementów musiało się złożyć, aby właśnie te dzieci trafiły do nas. Patrząc wstecz, ile my i rodzice biologiczni naszych dzieci musieliśmy przejść, by właśnie w tym jednym momencie życie połączyło nasze losy, jestem pewna, że warto czekać. I mimo, że to boli, rani, rozdziera serce i przygnębia, to czas ma to do siebie, że pomalutku, ale płynie. A któregoś dnia, nawet się nie spodziewając, zapuka do Was Wasze dziecko :)

Dziś znalazłam kilka fajnych cytatów, opublikowanych na amerykańskiej stronie adopcji. Mam nadzieję, że pomogą one przetrwać ten okrutny czas oczekiwania.





 Ten cytat pięknie mówi nam o tym, że jest dla nas jakiś plan tam na Górze. Nie taki, by nas skrzywdzić, mimo, iż teraz cierpimy, ale taki, by dać nam nadzieję i przyszłość.
 Ten cytat mówi o tym, że musimy zaakceptować rozczarowanie, ale nigdy nie możemy stracić nieskończonej wiary. Zgadzam się z tym w 100%



Cała prawda o tym, że wszystko jest przecież trudne, zanim stanie się proste.

A tu cytat na moment spotkania z dzieckiem :) Każdy tej chwili się doczeka, więc warto mieć ją już gdzieś w swoich marzeniach jako motywację do czekania. Są to słowa Kubusia Puchatka o tym, że już przy pierwszym spotkaniu wiadomo, że czeka nas przygoda. I tak jest!


Tu też ważne słowa, o tym, że życie to 10% doświadczenia, a aż 90% tego jak my się zachowujemy, co robimy.


Kolejny cytat jest jednym z moich ulubionych. Mówi nam o tym, że nie ma skrótów do miejsc, które są warte odwiedzenia. Tak samo chyba jest z życiem. Czasem trzeba przejść przez bardzo wyboistą drogę, by móc dotrzeć na sam szczyt i podziwiać widoki.



Bardzo ważny cytat dla par w trakcie procedury :) Spokojnie, nie martw się wszystko będzie dobrze, po prostu wypełniaj kolejne formularze i rób co trzeba :)



Tu też ważna wskazówka. Ten cytat mówi nam o tym, że niepokój pojawia się wtedy, gdy chcemy by wszystkie nasze problemy zostały rozwiązane jednocześnie, a przecież mamy siłę, możemy spokojnie wziąć oddech i pomalutku dzień po dniu dążyć do spełnienia naszych marzeń.



Ostatnie zdjęcie to chyba urzekł mnie ten malec ;) Tak jakby właśnie chciał powiedzieć, uśmiechnij się, oddychaj głęboko i idź powoli. Ja na ciebie tutaj czekam :)

3 komentarze:

  1. Tak to już w życiu jest, że jak na coś mocno czekamy, wydaje się odległe, by za chwilę być bliskie. Jakoś tak niepostrzeżenie. Najważniejsze w przypadku oczekiwania na wiadomość z OA to wypełnić sobie czas czymś kreatywnym, realizacją swego hobby. Przynajmniej u nas to się sprawdziło. Choć wiadomo trochę łez w tym okresie się polało z bezsilności.

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas było dokładnie tak samo. Pocieszało nas to, że kiedyś przecież się doczekamy, że to trochę jest inaczej niż starania o ciążę. Mieliśmy wtedy na głowie właśnie projekt domu, więc przeglądałam tysiące zdjęć w poszukiwaniu mojego "ideału" Skończyliśmy, potem były wakacje i zaraz telefon z OA :)) I życie stanęło na głowie <3
    Długo czekaliście na Tygryska? Przepraszam, jeśli nie doczytałam, ale nadrabiam sukcesywnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od złożenia dokumentów dwa lata. Niecały rok od kwalifikacji.

      Usuń