• Dziecko

    Detektywi

    – Coś tu było jedzone!, stwierdziła Elsa podnosząc z kanapy okruszek nie większy od paznokcia. Czy to chips?No cóż, poprzedniego wieczoru faktycznie urządziliśmy sobie małą biesiadę z moimi rodzicami i Netflixem. Chipsy nie są stałym gościem w naszym domu, ale nie ukrywam, że od czasu do czasu lubimy przekąsić małe co nieco. Na każdego nie przypadło ich dużo, w końcu do tej jednej paczki chętne były 4 osoby. Tak czy siak, któreś z nas zostawiło dowód zbrodni na kanapie. Nagle Elsa wstaje i biegnie do innego pokoju by powrócić za chwilę ze szkłem powiększającym. Misia przyniosła talerzyk i panie detektyw zabrały się do pracy skrupulatnie badając kanapę i jej okolice.…

  • Adopcja,  Więcej

    Z miasta na wieś

    Urodziłam się i wychowałam w mieście, więc marzenie o własnym domu traktowałam zawsze w kategoriach “kiedyś tam, być może”. Nie dążyłam w żaden sposób do jego spełnienia, nie myślałam o tym i w zasadzie tylko od czasu do czasu pojawiała się myśl, że fajnie byłoby mieć kawałek swojego ogródka, a wśród kwiatów mały, biały domek… Pewnego dnia, już sama nie pamiętam dlaczego, jeden z moich uczniów przyjechał do mnie do domu na lekcję, zamiast ja do niego do firmy. Być może musiałam być w domu, bo czekałam na coś?? Umknęło mi to, więc zostawiam jako pytanie retoryczne 🙂 Tak czy siak, popatrzył na moje skromne 47m2 plus 20m2 zamykanego korytarza…

  • Adopcja,  Dziecko,  Niepłodność,  Psychologia

    Ból nie do zniesienia.

    Jest taka opowieść o krzyżach, zapewne ją znacie. Był sobie pewien człowiek, który wiecznie narzekał na swoje życie. Na to, że mieszkanie niewygodne i ciasne, że za mało zarabia, że innym podobno dużo łatwiej jest żyć i właśnie dlatego wszystko im się układa. Wciąż dywagował co by było, gdyby urodził się wcześniej, albo gdzie indziej, czy wtedy byłoby mu lepiej na świecie. Pewnej nocy, śniło mu się, że obudził go Anioł. Zabrał go ze sobą, nie mówiąc gdzie idą. Zaciekawiony człowiek ochoczo podążał za swoim przewodnikiem nie pytając o nic. W końcu dotarli do miejsca, które początkowo wyglądało jak strych owego człowieka. Gdy drzwi otworzyły się, okazało się, że w…

  • Adopcja,  Dziecko,  Psychologia

    Adopcja z piekła rodem

    -Ja bym się bała, że zrobi mi krzywdę jak dorośnie, powiedziała Magda, gdy dowiedziała się, że Kaśka pragnie adoptować dziecko.-Ale czemu miałoby mi zrobić krzywdę?, Kaśka nie bardzo wiedziała, czy dobrze zrozumiała o co chodzi Magdzie.-No bo wiesz, w końcu to nie będzie twoje dziecko, więc może być różnie. Nie spodoba mu się, że nie kupiłaś czegoś, czy na coś nie pozwoliłaś. Słyszałam takie historie.-Fakt, nie raz słyszy się, że dziecko napadło na swoich rodziców, okradło czy nawet zamordowało. Ale jakoś tak nie myślałam o tym.-Bo wiesz, to jego prawdziwa matka czy ojciec, a jednak potrafią nawet odebrać życie takie wykolejone dzieci, a co dopiero adoptowane. Przecież nie wiesz, co…

  • Adopcja,  Dziecko,  Niepłodność

    Motywacja do adopcji.

    Właściwa motywacja do adopcji to wyjście poza siebie i swój własny egoizm. Dziś wracam do tematu decyzji o adopcji oraz związanej z nią motywacji, jak to przyjęło się określać. Dla jednych adopcyjna droga do posiadania potomstwa jest naturalna, gdy po pewnym okresie starań ciąży brak, dla innych jest to długotrwały proces polegający na głębokiej analizie i prowadzący do pierwszego kroku jakim jest złożenie dokumentów w wybranym ośrodku. Kiedy 7 lat temu zapytano mnie dlaczego pragnę adoptować dziecko, moja odpowiedź brzmiała pewnie podobnie do innych- nie posiadam biologicznego potomstwa, a w moim domu i sercu jest miejsce dla dziecka, które zostało porzucone przez swoich rodziców. Pogodziłam się ze swoją niepłodnością i…