• Więcej

    Życzenia

    Kochani! Dla niektórych z was będą to pierwsze od dawna szczęśliwe Święta. Ale też wiem, że nie dla każdego. Dlatego życzę wam, byście na te kilka dni potrafili zatrzymać się i odłożyć na bok wszystkie trudności i kłopoty. Życzę wam ciepłej, pełnej miłości relacji z drugim człowiekiem, by w całej tej bieganinie nie zapomnieć o tym, że nie liczą się czyste okna i duża ilość przygotowanych potraw. WSPANIAŁYCH ŚWIĄT!.

  • Świat w obiektywie,  Szkoła,  Więcej

    Migawki z października

    Nawet nie wiem kiedy minął nam ten październik. Pogodowo naprawdę nas rozpieścił – po szkole dziewczynki mogły spędzić jeszcze trochę czasu w ogródku, pojeździć na rowerze, iść na spacer. My pomalutku kończymy roboty ziemne, reszta będzie musiała poczekać do wiosny. Na zimę jesteśmy więc prawie gotowi. Trawnik otrzymał jesienną wertykulację i nawóz, kwiaty pomału przechodzą w stan spoczynku ale jesienne barwy nadal cieszą. Powiewające na wietrze trawy ozdobne i zimozielone krzewy wraz z ozdobnymi kolorowymi kuleczkami należą do moich ulubionych z tego okresu. To tyle z ogródka. A co tam u nas. W szkole panuje jakaś paskudna bakteria, dzieciaki padają jak muchy z biegunką i wymiotami na czele. U nas…

  • Więcej

    Hortensjowy zawrót głowy

    No i znów wylądowaliśmy na kwarantannie… Tym razem jakieś dziecko w grupie starszej córki ma pozytywny wynik testu. Eh, długo maluchy nie pochodziły do przedszkola… Od poniedziałku minęło przecież zaledwie kilka dni. Wprawdzie w czasie tej trzytygodniowej przerwy przyzwyczaiłam się już do tego, że jesteśmy w domu w komplecie, ale chciałam, żeby jeszcze trochę dziewczynki nacieszyły się przedszkolem przed wakacjami. No cóż, próżne moje nadzieje. Chciałabym napisać, że chociaż wiosna w pełni, ale patrząc na prognozę na koniec tygodnia niestety stwierdzam, że w tym roku pani zima trzyma się nas rękami i nogami. Widziałam nawet takiego śmiesznego mema ukazującego aresztowaną Elsę z Arendelle i podpis, że teraz możemy być pewni,…

  • Więcej

    Koniec przedszkolnej sielanki

    Kiedy przywieźliśmy Elsę do domu, miała zaledwie 10 tygodni. Uwielbiała leżeć na brzuszku, choć jej niestabilna główka kiwała się jeszcze na lewo i prawo. Trudno było sobie wtedy wyobrazić, że siedzi czy chodzi, o normalnej konwersacji nie wspominając. Starsze dziecko było dla mnie tak abstrakcyjne, że nawet następny rozdział z podręcznika o niemowlakach brzmiał jak science fiction. Patrzyłam na przedszkolaki bawiące się na podwórku i wydawało mi się wtedy, że mam dużo czasu zanim moje dziecko osiągnie ten wiek, że ten okres niemowlęcy będzie trwał i trwał. Elsa nigdy nie należała do nudnych dzieci, nie znam takiego określenia, że dzień mija za dniem i każdy z nich jest do siebie…

  • O Blogu,  Więcej

    Czwóreczka

    To już czwarta świeczka na NaszoŚwiatkowym torciku 🙂 Z tej okazji pojawił się ostatnio zaktualizowany wpis “O blogu” a dziś mam dla was coroczne podsumowanie. Zapraszam 🙂 Kiedy pisałam pierwszego posta te 4 lata temu, wszystko dookoła było jeszcze w chaosie. Wprawdzie od przeprowadzki minęło już kilka miesięcy, ale pracy nie było końca. Zresztą co będę mówić, do tej pory na górze tkwią nierozpakowane pudła z rzeczami z którymi nie za bardzo jeszcze wiem co zrobić – nie chcę ich wyrzucać, ale też nie bardzo mam pomysł co z nimi zrobić. Może zamiast tworzyć bloga powinnam była wtedy coś z nimi zrobić? Zapewne tak, ale cóż 😉 Dziś mam dwa…