• Adopcja,  Dziecko

    Oczami dziecka: jawność adopcji

    Kiedyś nie byliśmy rodziną prawda?, zagadnęła mnie pewnego dnia Misia. Nie bardzo wiedziałam o co chodzi, ponieważ właśnie wyrywałam ogromnego skrzypa polnego, który na dobre zadomowił się w ogrodzie przy ławeczce. Ona układała klocki, na pozór nie robiąc nic wielkiego, ale w jej głowie najwyraźniej kłębiły się myśli. Nie chcąc nasuwać jej odpowiedzi, zapytałam tylko:– Co masz na myśli?– No wiesz, kiedyś ty i tata nie byliście razem, tata urodził się w innej rodzinie tak? Nie urodziła go przecież babcia (czytaj moja mama).– To prawda, nie urodziła.– To tak jak my, też urodziła nas inna pani, dopiero później byliśmy już razem i jesteśmy rodziną.– Dokładnie.– Wiedziałam!, z zadowoleniem odparła Misia.…

  • Adopcja

    Adopcyjny Disney.

    Pewnie nigdy nie przypuszczalibyście, że w nawiązaniu do adopcji może nam przyjść z pomocą nawet sam Disney! I to zupełnie nieświadomie! Całkiem niedawno, odkryliśmy dwie książeczki, które może samą treścią nie nawiązują bezpośrednio do adopcji, ale wątki w nich zawarte z całą pewnością można wykorzystać, by poruszyć jakże ważny dla nas i dla dzieci temat. Szczerze mówiąc w naszym przypadku rozmowa w czasie czytania nie została zainicjowana przez nas, ale właśnie przez dzieci. Pierwsza z książeczek o której mowa to “Lew Lambert łagodny jak baranek” Na Owczej Łączce mamy-owieczki czekają aż bocian przyniesie im dzieciątka. Kiedy ptak wreszcie się pojawia, zamiast 6 jagniątek, jest tylko 5 plus jeden mały lewek.…