• Adopcja,  Więcej

    Z miasta na wieś

    Urodziłam się i wychowałam w mieście, więc marzenie o własnym domu traktowałam zawsze w kategoriach “kiedyś tam, być może”. Nie dążyłam w żaden sposób do jego spełnienia, nie myślałam o tym i w zasadzie tylko od czasu do czasu pojawiała się myśl, że fajnie byłoby mieć kawałek swojego ogródka, a wśród kwiatów mały, biały domek… Pewnego dnia, już sama nie pamiętam dlaczego, jeden z moich uczniów przyjechał do mnie do domu na lekcję, zamiast ja do niego do firmy. Być może musiałam być w domu, bo czekałam na coś?? Umknęło mi to, więc zostawiam jako pytanie retoryczne 🙂 Tak czy siak, popatrzył na moje skromne 47m2 plus 20m2 zamykanego korytarza…

  • Dziecko,  Kuchnia i Zdrowie,  Świat w obiektywie

    Co w trawie piszczy

    – No chyba nie myślisz, że przyniosłaś sobie książkę i będziesz czytać?, powiedziała Elsa, gdy pełna zadowolenia usiadłam na huśtawce w towarzystwie ulubionej kawy i całkiem niezłego thrillera licząc na chwilę odpoczynku w ciepłych promieniach wiosennego słońca.– Yyyyyy, dukam zmieszana, wiesz szczerze mówiąc właśnie to planowałam. A masz jakiś inny pomysł na następne kilka minut?, zapytałam po cichu licząc na to, że obie ulitują się nade mną widząc mnie z filiżanką i książką. Ale nie. Dzieci, które od rana pięknie same się bawiły, wybrały sobie ten właśnie moment, bym je … goniła dookoła domu. Wzięłam więc głęboki oddech, kawę wypiłam szybciej niż zakładałam i udałam się na nieplanowany jogging próbując…