środa, 14 czerwca 2017

Leć leć wysoko!


Wczorajszy silny wiatr przypomniał mi, że mamy w domu zapomnianego latawca!



Dziewczyny lepiej sobie radziły chyba niż ja, kiedy to prawie wylądował na dachu domu...



Udało mi się też wreszcie wsadzić mojego chorwackiego pomidorka, którego przywiozłam z wakacji  :) Biedak marniał trochę w swojej oryginalnej doniczce. Ma już coraz więcej zielonych owoców (przywoziliśmy go tylko z kwiatami) Muszę tylko pilnować dziewczynek, bo lubią je "szturchać" Starsza mówi, że nie rusza pomidorków tylko je poprawia. eh



Dobrze się ma również przywiezione drzewko oliwki :) Ciekawa jestem jak odnajdzie się w naszym klimacie. 







4 komentarze:

  1. I to mi się podoba... Zamiast narzekać na wiatr (i u nas nieźle wieje), wykorzystaliście jego siłę.
    Bogatych zbiorów :) Ze też ja nie wpadłam na to, co Twoja córeczka, jak babcia ganiała mnie po ogrodzie, że ja tylko poprawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ona wiecznie mi coś "poprawia" a potem leżą kwiatki na ziemi, albo coś odpadnie ;)

      Usuń
  2. @izzy
    Wielkie dzięki za przypomnienie, że jest coś takiego jak latawiec. Może spróbuję sam jakiś zbudować. Kiedyś nawet dziecko potrafiło.
    Pozdrawiam
    M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że wpadł do nas wczoraj znajomy w czasie naszej zabawy z latawcem i to samo nam przypomniał? Że można zrobić samemu :) Ja nie pamiętam, ale jak Ty zrobisz to koniecznie się pochwal!

      Usuń