czwartek, 26 kwietnia 2018

Suche i wtórne utonięcia - jak rozpoznać objawy i udzielić pomocy.


W zeszłym roku, w USA  doszło do tragedii. Francisco Delgado (lat 4), krótko po wyjściu z wody, zaczął uskarżać się na ból brzucha. Przez następny tydzień wymiotował i miał biegunkę. Rodzice nie sądzili, że dolega mu coś poważnego. Przez tydzień obserwowali synka i wydawało im się, że jego stan się poprawia. Po około tygodniu Francisco zasłabł. Zmarł zaraz po przewiezieniu do szpitala. 
Kilka dni temu na Florydzie, miała miejsce podobna sytuacja. Elianna Grace miała jednak więcej szczęścia. Znając nagłościoną sprawę sprzed roku, jej zaniepokojona mama zabrała dziecko do szpitala, po tym jak dziewczynka zachłysnęła się wodą w basenie.

Przyjrzyjmy się więc dziś bliżej problemowi suchych i wtórnych utonięć.




Objawy suchego i wtórnego utonięcia pojawiają się po wyjściu z wody, np. po kąpieli w morzu, basenie, a nawet w wannie, najczęściej u najmłodszych, ale nie tylko. 

Suche i wtórne utonięcia to nie to samo. Do suchego utonięcia dochodzi wtedy, gdy do nosogardzieli dostanie się niewielka ilość płynu. Prowadzi to do odruchowego pobudzenia nerwu krtaniowego, a dalej do skurczu głośni i w konsekwencji do niedotlenienia i utraty przytomności.


Do suchego i wtórnego utonięcia może dojść zarówno po kąpieli w morzu czy jeziorze, jak i w wannie czy dziecięcym basenie.


Z kolei wtórne utonięcia spowodowane są masywnym obrzękiem płuc, do którego dochodzi w okresie od 15 minut do 72 godzin od próby ratowania tonącego. Do takiej sytuacji może dojść np. nad morzem. Po udzieleniu pierwszej pomocy, poszkodowany wykasłuje słoną wodę morską z płuc. Jego samopoczucie wraca do normy. Jednak jeśli w drogach oddechowych pozostała sól, to zaczyna ona stopniowo drażnić płuca, powodując ich obrzęk.

Według danych policji co roku w Polsce w wyniku utonięcia umiera 500-700 osób. Dane WHO mówią o 0,5 mln ofiar utonięć rocznie na całym świecie. Suche i wtórne utonięcia stanowią niemałą część zgłoszonych utonięć.

Nazwa utonięcie może być myląca, ponieważ człowiek tak naprawdę umiera nie w wyniku utonięcia, ale powikłań po podtopieniu czy zachłyśnięciu się wodą.

Objawy 


Zarówno suche, jak i wtórne utonięcia dają następujące objawy:
W przypadku suchego utonięcia objawy te pojawiają się zaraz po dostaniu się wody do dróg oddechowych, a w przypadku wtórnego utonięcia - w okresie od 15 minut do 72 godzin 
od dostania się wody do płuc.

* kaszel
* ból w klatce piersiowej
* problemy z oddychaniem
* otumanienie
* poczucie ekstremalnego wyczerpania
* senność
* zmiany w zachowaniu - podirytowanie, zniechęcenie

Pierwsza pomoc.

Jeśli podczas wypoczynku nad morzem, rzeką czy na basenie woda dostała się do dróg oddechowych, przez 24 godziny od takiego incydentu należy obserwować, czy nie pojawiają się ww. objawy. Jeśli tak, należy jak najszybciej zgłosić się na pogotowie.
Jeśli twoje dziecko wychodzi z basenu i wydaje się senne lub wygląda, jakby było w letargu, przyjrzyj się mu bardzo, bardzo dokładnie. Jedź z nim do szpitala lub natychmiast zadzwoń na pogotowie. 

Jadąc nad wodę warto stosować poniższe wskazówki:

* wybierajmy miejsca dostosowane do potrzeb dzieci,
* nie spuszczaj dziecka z oka – do podtopienia może dojść nawet w małym basenie ogrodowym,
* jeśli dziecko się zachłysnęło, sprawdź, czy odkrztusiło całą wodę, a następnie zabierz je do szpitala,
* opowiadaj dziecku o zagrożeniach - świadome będzie bardziej ostrożne,
* zabierz dziecko na basen w miejscu zamieszkania, by miało częsty kontakt z wodą lub zapisz na lekcje pływania




Choć utonięcia tego typu nie zdarzają się często, to jednak się zdarzają. Nikt z nas nie chciałby, żeby jego dziecko, czy ktokolwiek z rodziny, przyjaciół, dołączył do statystyk. Już niedługo majówka, za chwilę wakacje. Warto więc bacznie obserwować nasze dzieciaki bawiące się nad wodą.






Źródło: www.poradnikzdrowie.pl

10 komentarzy:

  1. Nie dalej, jak kilka miesięcy temu w naszym miasteczku doszło do tragedii. Po zachłyśnięciu na basenie zamarła dziewczynka. Ja się wody boję i będę się musiała mocno pilnować, żeby nie przelać tych strachów na Tygrysa, a uczyć go zachowania nad wodą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straszna historia :( Dlatego trzeba uważać, ale tak jak piszesz, ale z drugiej strony nie przelać strachu i obaw na dziecko, bo lepiej, żeby jednak tej wody się nie bało. Moje dziewczyny wodę uwielbiają, ale przez to trzeba je pilnować, żeby nieświadome nie zrobiły czegoś głupiego.

      Usuń
  2. O rety, nie słyszałam o tych pojęciach- dzięki Izzy za uświadomienie! Super wpis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja słyszałam właśnie tę historię w zeszłym roku, moja mama mnie uświadomiła, że takie coś istnieje. Powiem szczerze, że też nie miałam pojęcia :( Mam nadzieję, że wpis się nie przyda, ale myślę, że warto być jednak czujnym. Moja młodsza córka, gdy miała rok i pojechaliśmy na wakacje, szła do basenu jak zaczarowana, kompletnie nie czuła zagrożenia i trzeba było ją strasznie pilnować, bo moment nieuwagi i ona po prostu z rozpędu wchodziła do tej wody bez zatrzymania się. Niby nie głęboka dla nas, ale dla niej wystarczy, by się utopić lub zachłysnąć.

      Usuń
    2. O tak, woda to żywioł, który dzieci bardzo lubią i trzeba być przy tym niesamowicie uważnym. Swego czasu oglądałam kilka materiałów a propo topienia się (wiem, kto ogląda takie materiały..) i nam się wydaje, że widać osoby które się topią, a to jest niestety strasznie ciche i niezauważalne zjawisko. Dobrze, że o tym napisałaś, zwłaszcza, że robi się coraz cieplej i coraz częściej ludzie wybierać się będą nad wodę.
      Kiedyś się śmiałam z męża, że utopiłby mnie herbatą, bo rozbawił mnie, a ja akurat piłam i tak się zachłysnęłam, że naprawdę musiał mnie ratować. Później strasznie mnie płuca bolały. Może nie było to utopienie, ale coś w tym na pewno jest.

      Usuń
  3. Nigdy o tym nie słyszałam. Dobrze wiedzieć, żeby w porę zareagować. Szkoda tylko, że musiałam o tym przeczytać przed snem :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja tak lubię ci coś na sen wrzucać 😜 Pamiętam jak kiedyś płakałaś, bo jakiś filmik obejrzałaś, to teraz dla równowagi horror. Haha. A na poważnie to ja do zeszłego roku, kiedy mówili właśnie o tym wypadlu też o tym nie słyszałam.

      Usuń
  4. Słyszałam o tym już jakiś czas temu i jestem strasznie czujna, jeśli chodzi o kąpiele Księżniczki. Raz się lekko zachłysnęła w wannie i już miałam przed oczami najgorszy scenariusz...
    Chociaż z drugiej strony - sama się wody nie boję i chciałabym też pokazać małej, że pływanie jest fajne. Dlatego, tak jak piszesz, trzeba mieć oczy dookoła głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, chyba najlepiej nauczyć dziecko dobrze pływać i uczulać na pewne rzeczy, a samemu jakby coś niczego nie lekceważyć.

      Usuń
  5. Ja słyszałam o tym suchym utonięciu i też zawsze uważam na 300% jak jesteśmy gdzieś nad wodą z jakimikolwiek dziećmi. Szczerze mówiąc myślałam, że suche i wtórne utonięcie to jest to samo, tak czy inaczej jedno i drugie ma podobne objawy i jest tak samo niebezpieczne. Ja się wody boję strasznie, nie umiem pływać i choćbym bardzo chciała to pewnie nigdy się nie nauczę przez swoją barierę 😐 Ale będę bardzo chciała, żeby moje dziecko potrafiło pływać (tak jak mój mąż), wtedy zawsze jest o wiele bezpieczniej jak ktoś ma świadomość jakim woda jest potężnym żywiołem i jak trzeba się w niej zachowywać.

    OdpowiedzUsuń