piątek, 2 lutego 2018

Miasto z mojej listy TOP 10.


"Idzie luty podkuj buty"

Eeee tam. Ja tym razem przekornie wrócę myślami do wakacji :) 

Każdy z was ma na pewno swoje ulubione miasto, czy to w Polsce, czy za granicą. Dziś chciałabym napisać wam o moim ukochanym miejscu, zakątku do którego wracam jak do siebie i gdy zamknę oczy, mam przed sobą to ogromne rondo do którego zbliżając się redukujemy prędkość do 50 km/h i ... i jesteśmy w domu. 




Lozanna to szwajcarskie miasto we francuskojęzycznym Kantonie Vaud, wybudowane na trzech wzgórzach, w otoczeniu winnych pagórków, z Jeziorem Genewskim u jego stóp. Widok na potężne Alpy Sabaudzkie wyrastające z przeciwległego francuskiego brzegu jeziora jest niezapomniany. 
Jest tu więc wszystko to, czego dusza potrzebuje: fascynujące kolorami jezioro, bogate historycznie zabytki oraz centrum rozrywki. Wąskie uliczki z kawiarniami i butikami nadają uroczą atmosferę średniowiecznemu staremu miastu.

To właśnie tu znajduje się jedyne w Szwajcarii metro, łączące różne dzielnice znajdujące się na wzgórzu. 


Ze stacji Lausanne-Ouchy nad samym jeziorem, co parę minut niemal bezgłośnie odjeżdżają wagoniki w górę w kierunku dworca Kolei SBB i dalej przez śródmieście (Flon) do Epalinges-Croisettes. Métro przez połowę trasy kursuje pod ziemią i jest całkowicie zautomatyzowane i zdalnie sterowane!

Stojąc na przedzie wagonu, odnosi się wrażenie, jakby samodzielnie kierowało się pociągiem.


Niemal 6-kilometrowy odcinek torów charkteryzuje się największą na świecie różnicą wysokości pokonywaną przez kolejkę podziemną, 336 metrów przy maksymalnym nachyleniu 12%.

Dawniej były to dwie kolejki linowo-szynowe nazywane "La Ficelle" (sznur), potem zostały przebudowane jako kolejki zębate, a dziś kursują jako pneumatyczne pojazdy na wzór paryskiego metra. Z ciekawostek, historia kolejki podziemnej w Lozannie rozpoczęła się w 1877 roku, kiedy to Ouchy–Flon były pierwszymi kolejkami linowo-szynowymi w Szwajcarii, a równolegle prowadzona linia z dworca kolejowego w Lozannie do Flon - pierwszą na świecie zawijającą kolejką jednowagonową. Wagony kolejowe dawniej pchały przed sobą także pociągi towarowe.



Widok na katedrę i metro

Katedra Notre- Dame

Pięknie położona na szczycie wzgórza, ta 13-wieczna gotycka budowla dominuje centrum miasta. Możecie tu podziwiać między innymi okno witrażowe w kształcie rozety oraz pierwsze na świecie zaprojektowane organy, zawierające wszystkie style. Zostały zainaugurowane w 2003 roku, a poprzednie przeniesione do Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku.







Widok z katedry

Stolica olimpijska.

Położenie Lozanny jest wyjatkowo malownicze, nic dziwnego więc, że Międzynarodowy Komitet Olimpijski wybrał to miejsce na swoją siedzibę. 

Dworzec w Lozannie

Otworzone w 1993 roku Muzeum Olimpijskie, w położonej nad jeziorem w dzielnicy Ouchy, poświęcone jest w całości zmaganiom sportowym, które łączyły narody.

Wspaniała budowla, mieści interaktywne wystawy, dokumenty, filmy i kolekcje cennych przedmiotów od antyku po czasy współczesne. Muzeum jest też największym na świecie centrum informacyjnym na temat igrzysk olimpijskich,
 od pierwszych letnich igrzysk w 1896 roku w Atenach do współczesności.

Park Olimpijski





Oryginalna rakieta Rogera Federera


Rejsy po Jeziorze Genewskim

Bocznokołowce i statki motorowe pozwalają na spojrzenie na Lozannę i cały Region Jeziora Genewskiego z perspektywy wody. Możecie wybrać się do oddalonej o ok.50km Genewy lub do znanego z produkcji wody przepięknego miasteczka Evian, znajdującego się po drugiej stronie jeziora.




Transport

Przemieszczając się po Lozannie, macie do wyboru wspomniane wcześniej metro, autobusy, trolejbusy i oczywiście pociągi, które zawiozą was do pobliskich miasteczek. 
A co najważniejsze, nocując w jednym z hoteli, czy na kempingu, dostajecie tzw. Lausanne Transport Card, która upoważnia was do darmowych przejazdów wybranym środkiem transportu po całym mieście!



Stacja metra d'Ouchy

Widok z pociągu.

W autobusie

Plaża.

Tak tak, dobrze czytacie. Wzdłuż lini brzegowej w dzielnicy Vidy, możecie znaleźć małe plaże, gdzie turyści i miejscowi uwielbiają przesiadywać także wieczorami. 
Możecie również wybrać Bellerive, płatne, ale warte odwiedzenia kąpielisko wraz z ogromnym terenem do aktywnego spędzania czasu i małą prywatną plażą.
















Kolekcja zdjęć.

Lozanna to piękne miasto, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Jedni spokój, przechadzając się wzdłuż jeziora, inni zaś motywację do uprawiania sportu. Cokolwiek by to nie było, jest to miejsce, które z całym sercem polecam i jestem pewna, że nie będziecie zawiedzeni. 




Wyjście z kempingu Vidy na promenadę.
Widok na Château d'Ouchy, zamek przekształcony w hotel.

Promenada wzdłuż jeziora.










* Źródło: www.myswitzerland.com / Wikipedia

8 komentarzy:

  1. Pięknie! Nigdy nie byłam w Szwajcarii, może czas to zmienić 😊Zwłaszcza, że mówią tam w moim ulubionym języku😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to koniecznie musisz pojechać do tej francuskiej części. Jestem pewna, że się zakochasz tak jak ja :) A mówią tak pięknie i wyraźnie, że aż chce się słuchać! No i do Francji też blisko. Te miasteczka blisko granicy są urocze.

      Usuń
  2. Niesamowite miejsce. Góry i morze tak blisko, dla mnie więcej nie trzeba. Ciekawa jestem kolejnych 9 z listy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wprawdzie "tylko" jezioro, ale na tyle piękne, że jego urok zastąpi każde morze :))
      Wiosną moje kolejne ulubione miasto z kolekcją zdjęć :) A wy macie jakieś?

      Usuń
    2. Ups, niezła gafa :)
      Polskie to z pewnością Kraków, poza za dużo nie widzieliśmy, ale Londyn nas urzekł.

      Usuń
  3. Ładnie tam:)
    Kurcze, może i ja kiedyś coś napiszę o jakimś mieście?
    Inspirujecie mnie, koleżanko, inspirujecie... :P :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie! Ciekawa jestem twoich typów :)) Wiosną kolekcja zdjęć z miasta o którym rozmawiałyśmy kiedyś, ciekawe co inni na to ;)
      To co, jedziecie z nami do Szwajcarii? :))

      Usuń
  4. Rozmarzyłam się siedząc zasmarkana przed laptopem ;)
    Ostatnio wracam na Gran Canarię - było ciepło, pachniały drzewa pomarańczowe a nad ranem śpiewały jakieś...kanarki czy inne papugi ;)

    OdpowiedzUsuń