niedziela, 29 kwietnia 2018

Nieborów, Arkadia i ... Akademia Pana Kleksa.


Pałac Radziwiłłów w Nieborowie pod Łowiczem oraz pobliski park romantyczny w Arkadii co roku ściągają około 100 tysięcy zwiedzających. Jeżeli jeszcze nie znacie tych miejsc, warto je odwiedzić, to właśnie tam kręcono bowiem znaną chyba każdemu Akademię Pana Kleksa



Nieborowski pałac jest jedną z najlepiej zachowanych siedzib magnackich w naszym kraju, a leżący zaledwie kilka kilometrów od niego romantyczny park w Arkadii jest ewenementem na skalę europejską - zaprasza włodarz gminy Nieborów. - Arkadyjski kompleks stylizowany jest na mityczną krainę szczęśliwości - Arkadię.  
Historia pałacu w Nieborowie rozpoczęła się 1695 roku. Na zlecenie rezydującego w Łowiczu prymasa Michała Radziejowskiego projekt pałacu stworzył słynny architekt Tylman z Gameren. Niespełna sto lat później okazały pałac wraz z ogrodem i parkiem dostał się w ręce magnackiego rodu litewskich Radziwiłłów. Najcenniejszym zabytkiem, który jest w posiadaniu nieborowskiego muzeum jest Głowa Niobe. Jest to rzymska kopia z IV wieku naszej ery. Zdaniem historyków jest to najlepsza kopia greckiego oryginału z IV wieku przed Chrystusem. Można ją obejrzeć w sieni głównej pałacu. Do Arkadii jedzie się z Nieborowa zabytkową aleją lipową. Na pięciokilometrowym odcinku łączącym te dwie miejscowości rośnie ponad 100 lip, których wiek przekracza 170 lat, a niektóre są nawet dwustuletnie. Park romantyczny w Arkadii jest jednym z najciekawszych w Polsce, a w czasach swej świetności był uważany za jeden z najwspanialszych w Europie. Na pomysł stworzenia sentymentalnego parku, gdzie będzie można dumać i odpoczywać wśród starożytnych ruin, wpadła Helena Radziwiłłówna pod koniec lat 70. XVIII wieku. W miejscowości Łupia stworzyła kompleks parkowo-architektoniczny o nazwie Arkadia. Nawiązywała ona do mitycznej krainy szczęśliwości. Niestety, po wielu z przepięknych budowli nie zachował się nawet ślad. Część z nich została odbudowana w czasach PRL, a inne restaurowane są do dziś.
Arkadyjski park był też znacznie większy niż obecnie. Mimo to, jest to nadal jedno z najbardziej urokliwych zakątków naszego kraju. Do najciekawszych zabytków romantycznego parku zalicza się Świątynia Diany, zbudowana w 1783 roku. W przeszłości nazywano ją różnie: Świątynią Minerwy, Mądrości, a nawet Miłości, bo wielu kawalerów do dziś oświadcza się na jej schodach swym wybrankom. 

Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć :)











































































Warto odwiedzić to miejsce właśnie o tej porze, wiosną - przepiękne magnolie i przyroda budząca się do życia, ucieszą każde oko :))









Źródło: www.dzienniklodzki.pl

10 komentarzy:

  1. Izzy, ja już cię pytałam, ale w końcu nie dostałam odpowiedzi. Czy to ty robisz te wszystkie zdjęcia? Piękne są :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)) Oj to chyba gdzieś mi umknęło, żeby ci odpisać, staram się zawsze, żeby nic nie zostało bez odpowiedzi. Ale wiesz, ten wiek ;)
      Zdjęcia robimy razem z mężem, więc trudno powiedzieć czyje jest czyje, ale czasem różnimy się w preferencjach obiektu do fotografowania. Prócz tego co lubimy razem, czyli przyroda, ciekawi ludzie itd. to on uwielbia paskudztwa typu ślimaki, pająki, węże brr. Ja tam wolę biedronki i motyle ;)

      Usuń
  2. Urocza okolica i te piękne zdjęcia - jesteś artystką! Ja mam trochę daleko w te rejony (z małopolski)ale może jeśli spełnię marzenia o urlopie na łódce na Mazurach to już będzie rzut kamieniem ;)
    Uchwyciłaś 2 moje ulubione kwiaty - magnolię i hortensję. Jak będę mieć domek - to posadzę je w pierwszej kolejności.
    Udanego urlopu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, troszkę daleko, ale faktycznie warto wybrać się w te rejony, choćby na krótki weekendzik. A jak jest uda połączyć z łódką to rewelacja. W wakacje pewnie po magnoliach nie będzie już śladu, ale zdjęcie z hortensją było robione w sierpniu zeszłego roku, więc akurat :)) Przepiękne są, też mi się marzą, najlepiej cały taki szpaler tych hortensji. Oj rozmarzyłam się :))
      Urlop w zasadzie zaczynamy od piątku, wtedy kiedy inni pomału wracają, a na razie to tylko takie krótkie wyskoki. Ale dziękuję! Wy też odpoczywajcie, pogoda wymarzona!

      Usuń
  3. Nieborów... Ach. Był taki moment, że miałam jego historię w paluszku, bo był "moim" obiektem na trasie objazdu na studiach :) Tak mi się przynajmniej wydawało do dziś, bo dopiero u Ciebie wyczytałam o Panu Kleksie. W tradycyjnych przewodnikach o tym nie pisali, a internet nie był wtedy taki dostępny. Jedynie w bibliotecznej czytelni i to na godziny.
    Piękna wycieczka. A cudne zdjęcia ku pamięci.
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę jaka ciekawa historia :) To trafiłam :)
      Tak tak tu była Akademia, niestety nie dostałam żadnego piega, dobrze, że mam swoje :P
      Koniecznie wróćcie w te tereny! Pięknie o każdej porze roku.

      Usuń
  4. Przypomniała mi się moja ulubiona piosenka z filmu :) "Księżyc raz odwiedził staw" :-) Powinni rozdawać tam piegi, jak nic :) A już za takie piękne fotografie szczególnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję 😍Też bardzo lubię tę piosenkę 😀 A wiesz, że w przedszkolu Elsa też się uczyła? W aucie im puszczam różne dla dzieci, więc z Pana Kleksa zna już wszystkie. Zresztą wrzucę o tym krótkiego posta, bo padłam ostatnio jak śpiewała 😆😆

      Usuń
  5. Dzięki za pomysł! Super miejsce i te magnolie! Moje ukochane!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kocham 🤗 Miejsce polecam - trichę takie dzikie, nie jest to Wersal, ale ciekawe. No i czekam na waszą wycieczkę do Warszawy w tym roku 😉☕️🍰🍽

      Usuń