piątek, 22 czerwca 2018

Makarska. Czy warto odwiedzić ten ukochany przez Polaków zakątek?


Wakacje!!

Może nie dla każdego dwa miesiące, tak jak dla uczniów, ale z pewnością jest to czas kiedy wyjeżdżamy, albo choć planujemy nasz urlop. Jako, że dziś rozpoczynamy weekend, wpis będzie taki właśnie weekendowy, na luzie. Mam nadzieję, że zdjęcia wprowadzą was w wakacyjną atmosferę :))

Makarska to popularny kierunek, chętnie wybierany przez Polaków. Co takiego przyciąga w to miejsce polskich turystów i czy warto tam się wybrać, o tym będzie dzisiejszy post :)




Krvavica? Nie dziękuję. Nie na wakacjach. Krwawicę mam na co dzień w domu ;) Wybieramy zdecydowanie Makarską, czyli cała naprzód!


Trasa wzdłuż wybrzeża jest przepiękna i malownicza. Jeżeli wybieracie się w te okolice, to tylko samochodem.



Jesteśmy na miejscu! Szczerze mówiąc jestem pozytywnie zaskoczona tym miastem. Przepiękna promenada wysadzana palmami, z jednej strony woda, z drugiej góry, a wszystko to tworzy  niezapomniany krajobraz


Dziewczyny koniecznie chciały wejść na palmę :D Taki widok miały, gdy tatuś podnosił je do góry a one nóżkami wspinały się do góry ;)


Trochę historii.

W przeszłości znajdowała się tutaj rzymska osada, prawdopodobnie nazywana Muccurum. W VI w. została ona podbita przez Gotów, a następnie przez nich zniszczona. W późniejszych wiekach tutejsze tereny zdobyli Słowianie - traktowali miasto jako punkt strategiczny, z którego mogli atakować przepływające do Wenecji statki.

W kolejnych wiekach w Makarskiej rządzili królowie chorwacko-węgierscy, a w XV w. na tutejszych terenach pojawili się Turcy, którzy zostali stąd wypędzenie dopiero w 1646 r. za sprawą Wenecjan. Makarska była we władaniu Wenecjan, aż do 1797 r., kiedy nastąpił upadek Republiki Weneckiej.

Nazwa Makarska została wzmiankowana po raz pierwszy w 1502 r., a pochodzi od słowa "Makra" – najstarszej osady na tej części dalmatyńskiego wybrzeża.

Miasto zostało poważnie zniszczone w trakcie II wojny światowej. Część zabudowy, która ocalała podczas wojny, ucierpiała podczas trzęsienia ziemi w 1962 r. W kolejnych latach Makarska była sukcesywnie odbudowywana i rozbudowywana, a obecnie jest to jeden z najważniejszych ośrodków turystycznych w kraju.




Urokliwe uliczki.

Elsa była bardzo zainteresowana sklepami z biżuterią. Wybierała wiele rzeczy, które jej się podobały, ale co najlepsze, wszystko to mówiła, że kupi dla mnie :)) Chodziła od wystawy do wystawy pytając, czy to co wybrała podoba mi się. Wieczorem, gdy wróciliśmy z wycieczki zadała mi pytanie: Jak się zarabia pieniążki?


Katedra św. Marka z 1766 r. na placu Kačić Miošicia (przed kościołem stoi pomnik o. Andriji Kačić Miošicia z 1890 r. i barokowa fontanna)


Fragment promenady.


Makarska należy do najcieplejszych miejscowości w Chorwacji. Występuje tu typowy klimat śródziemnomorski – gorące i suche lato oraz łagodna zima z dużą liczbą dni deszczowych. Rocznie notuje się tutaj ponad 2700 godzin słonecznych!! Średnia temperatura roczna wynosi 20 °C, zaś średnia latem waha się pomiędzy 23 °C, a 27 °C.






Makarska to piękna miejscowość, bardzo urokliwa, ale nie wybrałabym tego miejsca na wakacje, szczególnie z dziećmi. Dlaczego? A no choćby dlatego, że w płytkich wodach występują jeżowce. Wiem, wiem, można kąpać się w butach, ale mnie to chyba nie kręci. Wolę piasek i to nie tylko ze względów bezpieczeństwa naszego, czy dzieci. Poza tym, plaże ze względu na małą szerokość są bardzo tłoczne, i choć ich długość podobno pozwala na znalezienie miejsca, to nie chciałabym targać ze sobą całej familii, w upale, z dobytkiem (wiadomo jak to z dziećmi, dmuchańce, wałówka itp) Jeżeli jednak szukacie miejsca, gdzie można się polansować - Makarska będzie strzałem w dziesiątkę ;) Piękne krajobrazy z pewnością też dostarczą cudownego tła do waszych zdjęć, nie tylko selfie. Miejscowość tętniąca życiem, piękna, ale w sezonie na pewno spokoju tu nie znajdziecie. Tak więc, co kto lubi. Ale Makarska jest punktem obowiązkowym dla każdego zwiedzającego Chorwację, tym bardziej, że to właśnie stąd można zorganizować wiele interesujących wycieczek, choćby na popularne wyspy Hvar i Brač.
No i jeszcze jedno. Przy niewielkiej zatoce na peryferiach znajduje się kamienista plaża naturystyczna. Także, dla każdego coś fajnego ;)


Miłego weekendu kochani!






* Źródło informacji:Wikipedia.



14 komentarzy:

  1. Także miłego weekendu Izzy. Narobiłam sobie smaku na podróżowanie, wróciły we wspomnieniach dawne czasy i chyba czas na powtórkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę polecam podróżowanie :)Dla mnie takie odcięcie się od rutyny i zwyczajności to naładowane baterie na co najmniej kilka miesięcy. Można spojrzeć na wiele spraw z innej perspektywy, zwłaszcza, że wiadomo, w domu się nie wypocznie ;) Ciągle jest coś do zrobienia. No i jak to mówią, podróże kształcą :) Trzymam kciuki za pomysły, jakby coś to służę pomocą w wyborze :))

      Usuń
    2. Dzięki, jeszcze nie wiem gdzie i kiedy. Wiem na pewno, że podróż będzie po Polsce. Postanowiłam pozwiedzać miejsca, w których jeszcze nie byłam. Tylko muszę znaleźć lokum dla siebie i mojego czworonożnego przyjaciela .
      A odbiegając od podróżniczego wątku, ciekawa jestem jak poszło wczorajsze przedstawienie i jak podobał się występ Twojemu dziecku.

      Usuń
    3. Bardzo dobry pomysł :) Ja mam nadzieję, że wrócimy w nasze ukochane Bieszczady. Co do zwierzątek to na szczęście wiele miejsc jest im przyjaznych, więc na pewno coś się znajdzie :)

      Występ. Hmm. Dzięki, że pamiętałaś :) Było fajnie, choć w balowej, różowej sukni czułam si co najmniej dziwnie hahaha. Reszta szczegółów pojawi się wkrótce na blogu. Zdjęcia chyba nie dołączę :D ----> tylko w prywatnych wiadomościach ;)

      Usuń
  2. Ach, ta Chorwacja... przybliżasz mi ją co chwilę, a ja już zaczynam planować, że może za rok się jakoś uda... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to Ty kochana planuj kupno wyprawki a nie wakacje ;);) Choć w zasadzie to tak przyjemny kraj, że nawet z maluszkiem można jechać. Bierzesz domek na 2 tygodnie i wypoczywasz :)) Bobo już będziemy duży, więc jak znalazł.

      Usuń
  3. No, tak. Najpierw przeczytałam Maszkara, a potem Masakra.
    Ładniutko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha. Olitoria, nie wiem, czy nosisz okulary, ale te chorwackie nazwy jak nic Ci nie leżą :D
      Makarska to piękna miejscowość, jeśli kiedyś znajdziesz się w Chorwacji to naprawdę polecam, choć czy na dłużej to tak jak pisałam, zależy kto co lubi. Ale wpaść na kawkę na stare miasto, przejść się promenadą czy popłynąć statkiem naprawdę warto :)

      Usuń
  4. Niesamowite, jak te nasze historie się plączą. W tym roku pierwszy raz jedziemy do Chorwacji i dokładnie w ten rejon, który opisałaś. Jeszcze tylko muszę doczekać cierpliwie do września ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie? Jej, jak fajnie :)) A jedziecie w region Makarskiej, czy tam, gdzie my byliśmy? (okolice Zadaru) Bo o tym też pisałam. Czas mija szybko kochana, zobaczysz zaraz będziesz pakowała walizki. Na pewno zwiedzicie wiele pięknych miejsc i odpoczniecie. A wiesz, że my mieliśmy jechać we wrześniu w tym roku? Ale tak jakoś się złożyło, że jdnak pojechaliśmy w maju... Szkoda, może wypiłybyśmy razem kawę w chorwackiej kawiarence :((

      Usuń
    2. Jedziemy gdzieś obok Makarskiej. M.wybierał nasze miejsce docelowe i zaplanował wycieczkę do Madjugorie (nie poznaję go) i jeszcze zaprosił na ten wyjazd moich rodziców, więc jedziemy we 4. Zatkało mnie jak się dowiedziałam o jego planie.
      No to w tym roku "rozjechałyśmy" się z terminami urlopu chorwackiego, ale za rok czemu nie? Taka kawa mam adopcyjnych na wakacjach, brzmi bosko. Niech się tylko nasz ośrodek wyrobi do przyszłych wakacji ;)

      Usuń
    3. Lidio! To tak się umawiamy - za rok kawa w Chorwacji co? Tego się trzymajmy :):) W razie czego zadzwonię do Twojego OA i powiem, żeby się pospieszyli, bo my tu już walizki pakujemy ;) haha
      Ale mówię poważnie! (tzn nie z telefonem)
      My od kilku lat też jeździmy z moimi rodzicami, tylko plus dla naszych mężów, że "po godzinach" chcą jeszcze przebywać ze swoimi teściowymi haha. Jest fajnie, jak jeszcze dołączy do was dziecko to pełnia szczęścia :)
      Koleżanka była w Bośni i mówiła, że pięknie i bezpiecznie, więc pan mąż dobrze wybrał :))
      Czekam w takim razie na relację z niecierpliwością. Tak jak pisałam, piękne miejsce, choć z dziećmi słabo ze względu na brak dobrej plaży. Ale Wy z tego co pamiętam lubicie odkrywać nowe miejsca, to na pewno będzie super. Popłyńcie koniecznie na wysepki. Albo nie. Czekaj. To w następnym roku :)) Popłyniemy razem, bo ja też nie byłam ;)

      Usuń
    4. To teraz choćbym nawet urlopu nie dostała, to na samą kawę przyjadę. Postanowione!;)

      Usuń
  5. Zwolnienie ma jednak ten plus, że mogę nadrobić zaległości i popatrzeć na takie piękne okoliczności przyrody.
    To jak się zarabia te pieniądze? :)

    OdpowiedzUsuń