piątek, 22 marca 2019

Dzieci z pokolenia Z.


"Sieć nie jest tą siecią, której chcieliśmy" przyznaje Tim Berners-Lee, brytyjski fizyk i programista, oraz współtwórca i jeden z pionierów usługi WWW. Obchodząc właśnie 30 urodziny jednej z najpopularniejszych usług internetowych, warto więc zatrzymać się na chwilę i zastanowić: dokąd zmierzamy?



Słów Internet, czy strony WWW używamy powszechnie. Ale czy wiecie co kryje się pod tymi pojęciami?


Internet n
ie powstał z dnia na dzień, bowiem jego początki sięgają końca lat 60. XX wieku. Powszechnie uważa się, iż potrzeba jego stworzenia była konsekwencją prac amerykańskiej organizacji badawczej RAND Corporation, która prowadziła badania nad możliwościami dowodzenia w warunkach wojny nuklearnej. Stał się z jednej strony odpowiedzią na rozwój technologiczny cywilizacji, a z drugiej odpowiedzią na potrzeby współczesnego społeczeństwa, w którym zaszło wiele zmian w obyczajowości i poglądach. 

Internet a WWW 

Internet w ogólnym znaczeniu to sieć komputerowa, czyli wiele połączonych ze sobą komputerów, zwanych również hostami, natomiast WWW to usługa internetowa. Innymi znanymi usługami tego rodzaju są: poczta elektroniczna oraz P2P.

W marcu 1989 roku Tim Berners-Lee oraz Robert Cailliau złożyli do CERN-u (Europejska Organizacja Badań Jądrowych z siedzibą w Genewie) projekt stworzenia sieci dokumentów, o nazwie World Wide Web. Miał to być zbiór dokumentów hipertekstowych, ułatwiający pracę w CERN-ie. W grudniu 1990 roku Tim Berners-Lee stworzył podstawy HTML i pierwszą stronę internetową. Dwa lata później została napisana pierwsza graficzna przeglądarka WWW o nazwie Mosaic. Pamięta ktoś może? :)


Tak z ciekawości, strona Info.cern.ch jest pierwszym adresem serwera sieciowego, a adres http://info.cern.ch/hypertext/WWW/TheProject.html adresem pierwszej strony internetowej

Oprócz standardowego udostępniania stron WWW innym użytkownikom, dawał on możliwość przesyłania danych bezpiecznym połączeniem szyfrowanym. Można więc było przesyłać poufne dane, które mogły być odczytane tylko przez adresowanego odbiorcę. Pozwoliło to stworzyć nowe zastosowania Internetu, który zaczął się bardzo gwałtownie rozwijać.

Dzisiejsi użytkownicy Internetu to wielomiliardowa społeczność, która ciągle się powiększa. Nie wyobrażamy sobie życia bez informacji w nim zawartych, możliwości przesyłania wiadomości i zdjęć, mediów społecznościowych. Dzięki niemu na zawsze zmienił się też sposób robienia zakupów. 

Ale Internet ma swoją ciemną stronę. Wraz z jego rozwojem pojawiła się mowa nienawiści, zagrożenie bezpieczeństwa oraz tak zwane sponsorowane hakowanie komputerów. Stał się więc miejscem gdzie kradnie się dane osobowe i poufne informacje, a na wysokim szczeblu nawet manipuluje opinią publiczną, ustawia wybory, czy też propaguje wygodne dla danego państwa idee. Pod pretekstem umożliwienia zdobycia większej wiedzy na dany temat, Internet przekazuje w nieobiektywny sposób tylko to, co jest wygodne.

Przemawiając na konferencji Web@30 w CERN-ie, Berners-Lee otwarcie powiedział "Ojej, pod każdym względem, sieć nie jest tą siecią, której chcieliśmy" tym samym przyznając, że założenia były zupełnie inne. Jego organizacja pod nazwą World Wide Web Foundations ma więc za zadanie zjednać rządy różnych państw, firmy, organizacje, by ukształtować sieć zgodnie z właściwymi zasadami. Czy to się uda? Czy z pewnymi zachowaniami nie posunęliśmy się już zbyt daleko? To zapewne okaże się w przyszłości.



Wraz z rozwojem Internetu, stworzyło się również nowe pokolenie ludzi - ludzi, którzy nie wyobrażają sobie życia bez niego. Nie uważam siebie za osobę starą i zacofaną, ale doskonale pamiętam jak to było dorastać bez telefonu komórkowego, komputera, nie mówiąc o wolnym dostępie do Internetu. 
Dzieciństwo polegało na rozmaitych zabawach na podwórku i nie wyobrażam sobie, by w dobrą pogodę siedzieć w domu. Fakt, nie miałam stałego podglądu na to co dzieje się u moich kolegów i koleżanek. Czy to było złe? Chyba nie, bo panujący obecnie ekshibicjonizm stał się więzieniem nie tylko dla nas w kontekście własnego życia. Z wielkim przejęciem, dzisiejsze pokolenie pozostaje w kontakcie na żywo nie tylko ze swoimi rówieśnikami, ale również celebrytami, którzy coraz chętniej obnażają całą swoją prywatność.

Zmieniające się pokolenia.

Każde pokolenie ma swój czas, generacje się zmieniają, ale kim właściwie są dzieci Internetu, które nie potrafią bez niego żyć? 
Według raportu Newspoint, w Polsce możemy naliczyć 5 grup pokoleniowych. Najstarszych, którzy urodzili się w czasie II wojny światowej i wcześniej, można nazwać pokoleniem wojny czy międzywojnia. Walcząc o życie, a potem byt w okresie komunizmu, nie było mowy o korzystaniu z technologii takiej, jaką mamy dziś. 

Kolejne pokolenie nazywane baby boomers (BB), to osoby urodzone w latach 
1946-1964, po zakończeniu II wojny światowej. To trudny okres odbudowy naszego państwa, komunizm, kiedy to głowę zaprzątała przede wszystkim praca i walka o dobre zabezpieczenie i utrzymanie rodziny. 

Następnie mamy pokolenie X, czyli ludzi urodzonych w latach 1965-1979, w okresie wielkich przemian systemowych. To za ich młodości pojawiły się pierwsze komputery i pierwsze gry wideo i komputerowe. Praca przestała być głównym celem w życiu.

Pokolenie Y, zwane millenialsami, definiuje się zazwyczaj na osobach urodzonych w latach 1980-1995, (chociaż wielu autorów przesuwa ten okres aż do 1999 roku). Jest to pokolenie wychowane w czasach dobrobytu, dla których telewizja satelitarna, nieograniczony dostęp do telefonu, potem komórek, aparatów cyfrowych, szybszych komputerów i wyszukiwarek internetowych to chleb powszedni.

Najmłodsze pokolenie, zwane pokoleniem Z (a czasami C, iGen albo XD ) “iGeneration” “digital natives”, “digital X” to ludzie urodzeni po 1995 roku w czasach nieograniczonego dostępu do Internetu, iPoda, iPada i iPhone’a. Za jednym kliknięciem są zawsze dostępni online, uzależnieni od wirtualnego świata, który często nie różni się od tego rzeczywistego. Oba światy na tyle się przenikają i nakładają na siebie, że granica pomiędzy nimi zanika. Życie bez Internetu, social mediów, smartfona, tabletu i nowoczesnych technologii byłoby dla nich czymś obcym i nienaturalnym. Wielu z nich przecież korzystało już z internetu 
zanim nauczyło się czytać i pisać.

Raport Newspoint polegał więc na określeniu cech pokolenia na przykład korzystanie z mediów i nowych technologii, zainteresowanie telewizorem, prasą, książką, określenie sposobów komunikacji np. telefon oraz trendów społeczno-kulturowych i zachowań. 


Autor raportu zaznacza również, że osoby urodzone w okresie dwóch czy trzech lat w przód od dat granicznych, mogą prezentować cechy charakterystyczne dla wcześniejszej grupy. 

Jorrie Varney, mama i pielęgniarka oraz autorka bloga poświęconego wychowaniu dzieci, trafnie określa siebie (urodzoną w 1980 roku) jako tak zwaną Xennial (pokolenie pomiędzy X a millenial) Nie potrafi bowiem do końca zidentyfikować się ani z jedną, ani drugą grupą. 
Moje pokolenie, pisze Varney, było ostatnim, które dorastało bez współczesnej technologii i zarazem pierwszym, które doświadczyło przesyłania wiadomości, mediów społecznościowych czy randek przez internet (...) Nie wiedzieliśmy co to selfie i nie mieliśmy niekończącego się źródła rozrywki, a oczekiwanie na kolejny odcinek ulubionego serialu czasem oznaczało również walkę o pilota. 
Nie można się z tym nie zgodzić. W czasach Netflixu i smartfonów nie potrzebujemy na nic czekać, a aparat fotograficzny stał się często po prostu zbędny. 

Xennialsi, czyli tak zwana mikro generacja to ludzie, którzy doświadczyli "analogowego dzieciństwa" i "cyfrowej dorosłości". To osoby posiadające cynizm Generacji X oraz zapał, determinację i optymizm millenialsów. 

Różnice pokoleniowe istniały zawsze. Między nami a naszymi babciami można powiedzieć też była przepaść, ale czy aż taka? Temat bardzo mnie zainteresował oczywiście z względu na moje dzieci, które co by nie mówić należą do pokolenia XD. I choć jeszcze tego nie wiedzą, świat nie potrafi obyć się bez Internetu. Bo w Internecie jest niemal wszystko, czego potrzebuje dzisiejsze dziecko. Jest rozrywka, informacja, cały wirtualny świat potrzebny do funkcjonowania na różnych płaszczyznach życia. Dociera wszędzie i czasem ciężko znaleźć granicę między tym co prawdziwe, a tym co wirtualne. 
Dla osób z pokolenia XD wszystko musi być dostępne od ręki, tu i teraz, dlatego też smartfon stał się nieodłącznym źródłem wszystkiego, czego im potrzebne na daną chwilę (informacja, kontakt z kimś itd.) 


Znak naszych czasów to młodzi ludzie z oczami wbitymi w ekran smartfona. Jak można zauważyć, telewizja znajduje się na ostatnim miejscu w hierarchii ważności mediów biorąc pod uwagę zasięganie informacji. Komputer/laptop, który kiedyś był jedną z ważniejszych nowinek technologicznych, uplasował się dopiero na drugim miejscu. Pokolenie BB wybierze właśnie telewizję i książki. Social media nie są dla nich ważne, a co za tym idzie nie są oni świadomi zagrożeń jakie niesie za sobą korzystanie z Internetu.
Wprawdzie obsługa nowych technologii nie sprawia im żadnych trudności, dla osób z pokolenia X, telewizja nadal jest ważna - to właśnie na niej zostali przecież wychowani. Kolejne pokolenia to już Internet. 

Portale społecznościowe.

Dla najmłodszego pokolenia, portale społecznościowe to ogromna część ich życia, jednakże odchodzą oni od tych na których udzielają się ich rodzice. Przykładem jest Twitter, z którego generacja Z nie korzysta tak aktywnie. Idąc ulicą w okolicach szkoły, możemy spotkać grupki dzieciaków wracające do domu, pochylone nad telefonem. Co robią? Pochłaniają ogromne ilości kontentu wizualnego, czyli obrazów i wideo. Oglądają przeróżne treści na YouTube, korzystają z Instagrama, a 2/3 użytkowników Facebooka to właśnie pokolenie Z i Y.

Twoje pokolenie.

Czasami rozmawiając z ludźmi słyszymy, że nie do końca odnajdują się w dzisiejszych czasach. Dotyczy to zwykle tych, którzy żyli na przestrzeni co najmniej dwóch generacji. Ale nie tylko. Bywa, że ludzie lepiej odnajdują się w czasach rodziców, dziadków. Przemawia do nich na przykład sztuka, muzyka, czy styl życia. Dlatego też, określenia konkretnego człowieka bywa sprawą indywidualną. Jednak na podstawie zachowań w wirtualnym świecie i wobec nowych technologii, można utworzyć pewną charakterystykę pokoleń. Poniżej znajdziecie więc cechy, jakimi wyróżniają się przedstawiciele danej generacji. Ciekawa jestem do której zakwalifikujecie siebie :))

Pokolenie BB a nowe technologie

  • Słabo obeznani z nowymi technologiami, których cały czas muszą się uczyć
  • Preferują tradycyjne media, telewizję i książki
  • Rzadko korzystają z internetu i aplikacji mobilnych 
  • Rzadko korzystają z social mediów 
  • Nie są świadomi cyber zagrożeń 
Pokolenie X a nowe technologie
  • Wychowani w dobie telewizji, którą preferują w stosunku do komputerów i rozwiązań mobilnych
  • Obsługa nowych technologii nie stanowi dla nich problemu
  • Bardzo dobrze się odnajdują w komunikacji i rozwiązaniach e-mailowych 
  • Nie są tak często online, jak młodsze pokolenia 
  • Nie lubią zmieniać rozwiązań, które znają
Pokolenie Y a nowe technologie
  • W każdej dziedzinie życia aktywnie korzystają z nowoczesnych technologii i mediów cyfrowych
  • Są niemal ciągle online 
  • Żyją w „globalnej wiosce” i dzięki internetowi nawiązują znajomości na całym świecie 
  • Ważniejsza staje się dla nich jakość życia i nowe doświadczenia życiowe, niż posiadanie dóbr 
  • Są dobrze wykształceni i gotowi dalej się edukować i rozwijać
  • Wychowali się w realiach wolnego rynku 
  • Cechuje ich wysokie mniemanie o swoich umiejętnościach, przekonanie o własnej wyjątkowości, wysokie oczekiwania oraz silna awersja wobec krytyki 
  • Przedkładają komputery ponad telewizję i mobile 
Pokolenie Z a nowe technologie
  • Snują wielkie plany życiowe i zawodowe w powiązaniu z nowoczesną technologią
  • Korzystają z wielu rozwiązań i urządzeń 
  • Wiedzę czerpią z aplikacji, blogów, forów i platform społecznościowych 
  • Dzięki smartfonom i tabletom szybko wyszukują potrzebne informacje i znajdują odpowiedzi na nurtujące problemy 
  • Chętnie dzielą się wiedzą z innymi w świecie online (szczególnie poprzez media społecznościowe) 
  • Mają ogromną potrzebę kontaktu z rówieśnikami, ale głównie w świecie wirtualnym 
  • Są świadomi zagrożeń czyhających w sieci 
  • Do pisania używają smartfonów i komputerów 
  • Bardzo dużo podróżują 
  • Ważne jest dla nich budowanie relacji społecznych 
  • Najchętniej chłoną kontent w postaci obrazu i video 
  • Są ciągle online 
  • Przedkładają smartfony i mobile ponad komputery, nie potrzebują telewizji

Charakterystyka pokoleń dla rynku pracy

Pokolenie BB na rynku pracy
  • Bardzo lojalni – często oddani jednemu pracodawcy przez całą karierę – nie szukają nowych wyzwań
  • Mają bardzo bogate doświadczenie zawodowe 
  • Praktycy, którzy doświadczyli wielu zagadnień znanych innym pokoleniom tylko z książek, poradników i artykułów
  • Przezwyciężyli wiele kryzysów 
  • Doskonali mentorzy – najlepiej potrafią wdrożyć do pracy nowe osoby 
  • Wiedzą w jaki sposób współpracować z różnymi typami kierowników i współpracowników 
  • Dobrzy negocjatorzy w kontaktach handlowych 
  • Unikają konfliktów 
  • Dyspozycyjni – mają dorosłe dzieci 
  • Najbardziej z wszystkich pokoleń boją się utraty pracy
  • Preferują kontakty osobiste
Pokolenie X na rynku pracy
  • Lojalni – najczęściej kilka razy w życiu zmieniają pracę i to głównie wtedy gdy muszą
  • Bogate doświadczenie zawodowe 
  • Cenią sobie równowagę między życiem osobistym i zawodowym
  • Preferują kontakty osobiste i telefoniczne 
  • Najłatwiej się z nimi współpracuje, gdyż szybko się adaptują do nowego otoczenia i warunków pracy 
  • Bardzo samodzielni 
  • Nie lubią dużych zmian
Pokolenie Y na rynku pracy
  • Chcą pracować, ale nie przez całe życie
  • Praca nie powinna ich ograniczać 
  • Chętnie zakładają własne biznesy 
  • Są mniej lojalni niż pokolenie X – częściej zmieniają pracę
  • Ważny jest dla nich elastyczny czas pracy 
  • Potrafią planować długoterminowo 
  • Przełożonych traktują, jak równych sobie pracowników, ale z szerszymi kompetencjami 
  • Oczekują od pracodawcy wyznaczania konkretnych celów, doceniania i partnerskich relacji 
  • Są mniej samodzielni niż poprzednie pokolenie 
  • Są lepiej przygotowani do pracy w czasach wolnego rynku i globalizacji 
  • Najczęściej postrzegają zasady procesów rekrutacyjnych, jako dość trudne 
  • Dobrze rozwiązują często pojawiające się problemy, ale dużo gorzej wypadają w przypadku tych niestandardowych 
  • Preferują kontakty mailowe i telefoniczne 
Pokolenie Z na rynku pracy


  • Wkraczają na rynek pracy już jako studenci a nawet wcześniej
  • Nie przywiązują się do jednego pracodawcy, są skłonni do jeszcze częstszych zmian pracy niż pokolenie Y 
  • Chcą tworzyć własne bardzo kreatywne biznesy, których wzorce czerpią z sieci i rynków zagranicznych 
  • W pracy miewają trudności z kontaktem bezpośrednim i przełożonymi ze starszych pokoleń 
  • Mają wysokie wymagania 
  • Są jeszcze mniej lojalni niż pokolenie Y 
  • Lepiej radzą sobie z najnowszymi aplikacjami 
  • Preferują kontakty mailowe, sms-owe i poprzez komunikatory

Podsumowanie

Pamiętam, kiedy pierwszy raz zobaczyłam komputer Atari u koleżanki, która zaprosiła mnie do siebie do domu. Miałyśmy wtedy pograć w pierwszą dla mnie grę, ale niestety nie udało się. Okazało się, że gra musiała najpierw zostać wgrana ze specjalnej kasety, a zanim to się dokonało, moi rodzice już przyjechali mnie odebrać. Następnym razem zrobiła to przed moim przyjściem i oto pierwszy raz w życiu zagrałam w grę, w której na planszy wchodziło się coraz to wyżej niczym po drabinie, po drodze zbierając odpowiednie nagrody. Było to dla mnie coś niesamowitego.
Pamiętam też jak dostałam w prezencie pierwszego Walkmana, rewolucyjny wynalazek, pozwalający na słuchanie muzyki poza domem. Wprawdzie moje urządzenie miało tylko przewijanie do przodu, więc chcąc posłuchać jakiejś piosenki raz jeszcze musiałam najpierw kasetę przełożyć na drugą stronę, ale co tam. I tak byłam najszczęśliwsza na świecie. Z jednej strony dumnie chodziłam z psem po parku, słuchając na przemian kilku kaset jakie wtedy miałam, a z drugiej ciągle miałam obawy, czy aby nikt mi tego Walkmana nie ukradnie.
I pamiętam mój pierwszy telefon komórkowy, w sieci Idea (dzisiejszy Orange, dla tych, którzy nie pamiętają) i mój pierwszy wysłany sms.
Nie oszukujmy się. Te czasy już nie powrócą. Dla naszych dzieci telefon komórkowy z dostępem do internetu to nic nadzwyczajnego. Wiem, że nie będą one żyć tak jak ja, ale chciałabym, by nauczyły się mądrze korzystać z dobrodziejstw jakie niesie ze sobą dzisiejszy świat. Bo cała ta technologia może być  przecież pożyteczna.




Źródło:
Wikipedia, www.natemat.pl, www.blog.newspoint.pl, www.sammichespsychmeds.com
Zdjęcia:Pixabay









10 komentarzy:

  1. W tej tabelce to są telefony, czy walki- talki? :D
    Fajnie być z pokolenia X, w odniesieniu do tego, co się przeżyło, czego było się świadkiem. Niemniej przedstawiłaś idealną jego charakterystykę. To co mnie martwi to całkowity brak książek w pokoleniu Z.
    Jest jeszcze pokolenie T, od Tamalugi rzecz jasna. I tutaj: książka na równi z TV, potem telefon. Laptop/tablet nie interesuje jej wcale. :D Przynajmniej w wieku 3 lat.
    Piszesz o tym że niektórzy nie odnajdują się w dzisiejszych czasach i moja Oliwia taka jest. Każdy kto ją pozna twierdzi, że powinna się urodzić w innej epoce - romantyzmu, na ten przykład :-D U niej jest książka i długo nic. Potem ewentualnie laptop, którego używa -uwaga, uwaga - do gier strategicznych. Telefon raz na jakiś czas, a TV jeszcze rzadziej.
    Ciekawy temat poruszyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, telefony, tylko chyba jakiś niefortunny dobór obrazków ; )
      No tak, niestety w tym pokoleniu Z nie ma miejsca na książki, przynajmniej na razie, choć powiem Ci, że obserwuję, że książki wracają do łask do coraz większej liczby ludzi z poprzednich pokoleń, do tych, którzy trochę zachłysnęli się tą technologią i porzucili czytanie na rzecz życia wirtualnego. Coraz więcej więc poznaję ludzi, którzy to młode pokolenie uczą książek. Widzą co się dzieje dookoła, że to do niczego dobrego nie prowadzi. Dla moich dziewczynek tak samo jak dla Tamalugi najważniejsze są książeczki. Bajek staramy się nie oglądać dużo, a latem prawie wcale, bo są ciekawsze rzeczy do robienia typu pluskanie w basenie niż ślęczenie przed TV. Telefonem nie bawią się wcale, chyba, że dzwonią do babci i dziadka, albo w samochodzie puszczamy jakieś piosenki często wtedy, gdy są zmęczone, żeby nie usnęły.

      A z Twoją Oliwią najgorsze jest to, że gdy my byłyśmy małe to nikt nie miał komputera, wszyscy mieli po równo, czyli nic hahaha. A ona źle się może odnajduje w tym świecie, bo on jest jaki jest. Na szczęście dużo jest takich dzieciaków, tylko one mniej rzucają się w oczy, są mniej widoczne, nie takie glamour, nie medialne. Może na studiach łatwiej o takie grupy przyjaciół.

      Cieszę się, że temat Ci się spodobał. Nie łatwy, ale coś w tym jest. BUZIAKI

      Usuń
  2. Zastanawiałam się właśnie którą literką jestem...Te hierarchie się u mnie zmieniają w zależności od sytuacji, ale gdybym miała na wszystko czas, książka jest i zawsze będzie na pierwszym miejscu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No teoretycznie literką jesteś z przydziału rocznikowego hehe A tak naprawdę to oczywiście każdy ma wolny wybór jakim chce być. Za moich czasów technologia była jaka była, czyli dopiero gdzieś tam dorastała, więc ja wiem jak to jest żyć bez komputera. Dzisiejsze dzieci tego nie wiedzą, one mają to na co dzień. Myślę, że to do nas należy nauczenie ich żyć nie bez tego, ale mądrze korzystać. Ja nie widzę nic złego w surfowaniu po necie, czy grach, ale chorobą społeczeństwa jest uzależnienie od tego wszystkiego. Zanikają normalne kontakty międzyludzkie na korzyść zdobywania lajków w mediach społecznościowych. To zaczęło określać ile jesteś warta, niestety.

      Krąży taki obrazek po necie, pewnie widziałaś.Siedzą 2 mamusie na ławce, jedna z komórką, druga z książką. Obok dzieciaki - jedno z książką, drugie z telefonem. Znad komórki pani pyta jak ta druga to robi, że jej dziecko czyta książkę... No cóż, zostawię bez komentarza.

      Usuń
    2. Ja dostałam komputer na ostatni dzień dziecka - na 18-tkę ;)

      Usuń
    3. Wow! To musiało być coś. Ja miałam dopiero na studiach, z tego co pamiętam na 3 roku.

      Usuń
  3. To rocznikowo leci? No to już wiem którą jestem literką. A wiesz że internet w domu mam już od 2003 roku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mniej więcej 2002 rok, oczywiście z modemem, żeby nie było. Ah ten niezapomniany dźwięk łączenia się ;) Pamiętam jak dziś, że pisałam maila offline, a łączyłam się tylko na moment wysyłania, bo drogo było haha. Albo czekało się do godziny 22, bo wtedy była inna taryfa.
      Z pokoleniami leci rocznikowo, choć jeśli jesteś na granicy to tak jak pisałam, możesz mieć naleciałości z poprzedniej epoki lub kolejnej ;)

      Usuń
    2. a w widzisz, mieszkałam w bloku w którym założyli na kablu (jakiś projekt doświadczalny) - darłam filmy, muzykę - miałam wszystkie nowości :) nie musiałam się martwić że impuls leci:) Pokoleniowo - jestem starsza :) dużo starsza niż Ci się wydaje

      Usuń
  4. Uuuu pozazdrościć. Ja pewnie wtedy nawet nie wiedziałam, że tak można haha. Nawet jeśli jesteś z pokolenia BB to jeszcze lepiej, bo masz duże doświadczenie życiowe i jest się od kogo uczyć. Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń