niedziela, 26 sierpnia 2018

Sen.


Zdjęcie:Pixabay


Zatrzymujemy się na parkingu. Połowa trasy za nami, już dawno przekroczyliśmy polsko-niemiecką granicę. Zrobiło się chłodno, więc proszę męża, by wyjął z walizki sweterek. Zdziwiony patrzy na mnie, a ja w tym momencie zdaję sobie sprawę z tego, że ... NIE ZABRAŁAM ŻADNYCH UBRAŃ!! W totalnym szoku pytam męża, czy nie wydało mu się dziwne, że tak mało mamy bagażu, ale on tylko wzrusza ramionami. Co my teraz zrobimy?, myślę głośno. Chyba będziemy musieli wrócić do domu. Ale jak wrócić skoro ujechaliśmy już ponad 600km! Mój mąż jak zwykle spokojnie podchodzi do sprawy i pociesza mnie: 
- Kupimy jakieś ciuchy, nie martw się. 
- Tia, jasne. A skąd niby weźmiemy tyle euro, żeby zakupić rzeczy dla 4 osób?
Budzę się zlana potem. Na szczęście to tylko sen. 

Czasami mam takie dziwne sny. Dawno temu skończyłam szkołę, ale śni mi się, że jest koniec semestru, a ja nie mam jeszcze oceny z jakiegoś przedmiotu, albo nie chodziłam na jakieś lekcje, albo nie poprawiłam klasówki, albo jeszcze coś tam z grupy koszmarów szkolnych. Jest jeszcze grosza wersja. To ja jestem nauczycielką i zbliża się koniec semestru a jeden z moich uczniów nie ma wcale ocen. Najgorsze jest to, że gdy chcę go odpytać, to nie ma go w szkole, a widmo rozmowy z dyrektorem staje się coraz to bardziej realne.
Nie wiem ile w tym prawdy, ale ktoś mi kiedyś powiedział, że tego typu sny oznaczają coś niedokończonego, coś co powinniśmy dawno zrobić. Nie wiem, czy sen się spełni. Mam nadzieję, że nie. Fakt faktem jednak, że wyjazd już tuż tuż a ja w czarnej ... dziurze.
Pozwólcie więc, że dziś króciutko, bo wracam do prasowania ;)

Dobrego tygodnia!





11 komentarzy:

  1. No patrz, a mi się śnią same durnoctwa... :-D
    Miłego wypoczynku!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta szkoła to jednak było trudne doświadczenie, skoro aż tak przeżywamy. Bo u mnie też często powtarza się w snach. Zwłaszcza sen ze szkolnymi schodami, które się kończą. Z kolei Tata Tygrysa ma sny, które mogłyby być kanwą najlepszych produkcji katastroficznych, historia i scenografia. Powodzenia w przygotowaniach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! To może tata Tygrysa powinien zacząć pisać powieści jakieś? ALbo scenariusze :)
      No ja nie wiem czemu z tą szkołą tak mam. Może to właśnie nie chodzi o szkołę tylko natłok prac i brak czasu na ich wykonanie. Wy przecież też teraz macie sporo na głowie.

      Usuń
  3. To oznacza jedno - SHOPPING ;D
    Do dzisiaj śni mi się, że nie mam ocen z polskiego i nie dopuszczą mnie do matury!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam wersję snu, że zdaję komisyjny😆 Byliśmy w Mediolanie - torebka za 2500€ mnie powaliła😜 Dobrze, że jednak zabrałam swoją. Buziaki!

      Usuń
  4. Widzę, że takie sny "szkolne" to jednak nie rzadkość... 😀 Ja ich nie mam, ale mój mąż regularnie śni o tym temacie (mimo, że ze szkolnictwem nigdy nie miał nic wspólnego) 😉
    Powodzenia w pakowaniu, tylko nie zapomnij ubrań 😊😊😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to nie ma nic wspólnego ze szkolnictwem. Był uczniem, to wystarczy by mieć koszmary 😜

      Usuń
  5. Chyba Ci kiedyś mówiłam... mnie się co roku w wakacje śni, że zostaję wezwana do gabinetu dyrekcji, a następnie zwolniona z pracy, bo nie nadaję się do zawodu. I za każdym razem ten sen jest tak samo przerażający.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko🙄 Wolę wersję, że Cię zwalnia i znajdujesz dużo lepszą pracę ☺️ Powodzenia, nie daj się! ❤️

      Usuń