niedziela, 24 lutego 2019

Rzeczy, których nie wiecie i pewnie was nie interesują...




No dobrze. Podejmuję wyzwanie rzucone przez Olitorię ;) W tym poście napiszę wam rzeczy, których prawdopodobnie o mnie nie wiecie. Prawdopodobnie, bo jednak niektórzy znają mnie osobiście, z maili, albo gdzieś mogłam się z czymś wygadać w komentarzu. Zobaczymy. I jak w tytule, pewnie was to nie interesuje, ale może dowiecie się o mnie kilku nowych rzeczy. No to uwaga, zaczynam:

1. Należę to 1% populacji, który nie przepada za filmem "Gra o Tron". Obejrzałam 1 odcinek i to max co mogę z siebie dać. Przepraszam, pewnie niektórzy się zawiedli.

2. Miałam kiedyś stłuczkę w najgorszym możliwym miejscu - przy wysypisku śmieci (tzw. górka śmieciowa okolice warszawskich Bielan) Mnie nic się nie stało, samochód lekko uszkodzony, ale wyzwaniem było załatwianie formalności w smrodzie, który czułam w dziurkach przez następne kilka dni.

3. Leciałam kiedyś helikopterem nad kraterem wulkanu. 

4. Nie lubiłam czytać lektur w szkole. Raz okłamałam panią od polskiego w liceum, że nie przeczytałam czegoś tam, ponieważ bolały mnie oczy, a lekarz... wyjechał. Uwierzyła.

5. Od 4 roku życia (mniej więcej) jestem fanką żużla i tenisa ziemnego. Na żużlówce nigdy nie jeździłam, ale dla przyjemności w tenisa grałam. Dziś grywam tylko w stołowego.

6. Leciałam sama za granicę i w toalecie zostawiłam torebkę z biletem, gotówką i paszportem. Ktoś uczciwy oddał, ale nie mogli się ze mną skontaktować, ponieważ niczego nie świadoma miałam słuchawki na uszach i słuchałam muzyki czekając na swój lot.

7. Nigdy nie paliłam papierosów, za to podkradałam z koleżanką rodzicom kawę, parzyłyśmy i piłyśmy w piwnicy. Kawę kocham do tej pory.

8. Miałam w życiu dwa psy - jamniczki.

9. Byłam wielką fanką Depeche Mode - długo ubierałam się tylko w czarne rzeczy. Na egzaminie do liceum z języka polskiego dorzuciłam kilka cytatów z piosenek. Dostałam się.

10. Nie lubię wydawać dużo pieniędzy na ubrania, czy buty, za to nie szkoda mi dodatkowych złotówek na podróże, czy dobrej jakości sprzęt.

No dobrze, to chyba na dziś wystarczy, nie chcę zdradzać za dużo ;) Olitoria, mam nadzieję, że czymś cię zaskoczyłam :))

Dobrego tygodnia dla wszystkich !!




19 komentarzy:

  1. O, kurka wodna! Zaskoczyłaś!
    Ja też nie lubię "Gry o tron". Tak sądzę, bo nie oglądałam. Nigdy nie leciałam helikopterem, a co dopiero nad wulkanem! (opowiedz, opowiedz!)
    Z lekturami, jak wiesz, mamy tak samo.
    Żużel? Tenis? Hmmm...
    Miałam podobną przygodę na lotnisku.
    Depeche Mode to były czasy! Z jakich piosenek dodałaś cytaty?
    1 jamnik to jak pół psa, czyli 2 jamniki = cały pies. :p hihihi
    No i dobrze, podróże są wspaniałe... :)
    Buziaki i dziękuję za podjęcie wyzwania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff, to dobrze, że nie przeczytałaś w stylu "phi, przecież ja to wszystko już wiem, też mi nowina" ;)

      My ostatnio stwierdziliśmy, że chyba nadszedł czas kiedy to trzeba 1 odcinek Gry O Tron obejrzeć. Mój mąż lubi takie filmy trochę fantasy, w przeciwieństwie do mnie, ale też go nie zachwycił. Pewnie gdyby obejrzał więcej odcinków to by się wkręcił, ale ja nie. Z moim facetem to jest tak, że on się we wszystko wkręcić potrafi haha. Czasem stanie przed telewizorem przechodząc do kuchni i zamarznie zahipnotyzowany na kilka minut :D

      Historia z wulkanem: głośno, szybko, niesamowite przeżycie, umarłam jak zawracał i byłam prawie do góry nogami. Na szczęście nie ja za to płaciłam :P

      I co? Odzyskałaś paszport? Myślałam, że to tylko ja taka zawieszona jestem. Najlepsze było, że w paszporcie miałam straszne zdj, zupełnie niepodobna do siebie i oni nie bardzo chcieli mi go oddać haha. ( w końcu między piosenkami usłyszałam, że mnie wołają) Masakra. Sama, za granicą, bez paszportu, biletu, pieniędzy. Byłabym lepsza od Toma Hanksa z filmu Terminal :D

      Depeche Mode, tak, w sumie to na ich piosenkach uczyłam się angielskiego. Siedziałam i tłumaczyłam sobie, a wtedy nie było przecież internetowych słowników, wszystko sama, ręcznie z książką. A w ogóle teksty zdobyć to był cud! Siedziałam przed magnetofonem i słuchałam tysiące razy, by coś tam wychwycić. Teraz wchodzisz na tekstowo.pl i już masz. Wtedy tak nie było.
      Korzystałam z kilku piosenek wtedy na egzaminie, pamiętam, że na pewno z Strangelove, bo temat był z epoki Romantyzmu hahaha

      Ty no weź, nie obrażaj moich jamników :D No wiem, że podobno liczy się je na metry, ale każdy miał 4 nogi i ogon czyli razem 8 nóg i dwa ogonki, więc uznajmy, że miałam 2 psy w życiu :))

      Buziaki:*

      Usuń
  2. Jamniki mierzy się na metry nie na sztuki, ale to jedyny pies z małych szczekaczek, którego mogłabym mieć w domu , bo jego mordka i inteligentne oczy powalają. Witajcie w klubie nie lubiących i nie przepadających za filmem "Gra o Tron"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no właśnie pisałam do Olitorii, bo mnie też zawsze uczyli, że jamniki to na metry się liczy :P
      Kiedy rozważaliśmy zakup pieska, moi rodzice stwierdzili, że ponieważ mieszkamy w mieszkaniu (2 pokoje) to nie zdecydujemy się na dużego tylko jakiegoś malucha. Wtedy były modne Cocker Spaniele, ale miała jednego koleżanka i był bardzo głupi ;) Stąd pomysł jamnika. Zresztą z tym pierwszym to było tak: idziemy sobie z moją mamą, mamą koleżanki i moją koleżanką ulicą i idzie pani z jamniczkiem na smyczy i jednocześnie pcha wózek z małym dzieckiem. Moja mama skomentowała do tej drugiej "O! Takiego chcemy przegubowca!" na co ta pani się odezwała, że jak chcemy to może nam sprzedać. No i tak się stało. Piesek miał rok i był wręcz cudowny! Taki mądry przylepa. Kupiliśmy go z imieniem "Blues" i tak został. Miał też dzwoneczek przy smyczy, żeby go było słychać :) Drugi to był szatan, trochę jak kot - lubił wszystko po swojemu robić i był złośliwy. Ale też kochany.

      A Ty Jaga oglądałaś jakiś odcinek GOT? Czy po prostu nie możesz się zebrać?

      Usuń
    2. Zaczęłam ale mnie nudził - więc jest tyle fajniejszych (tu narażam się na lincz)

      Usuń
    3. Na pewno nie z mojej strony ;) Czuję tak samo.

      Usuń
    4. Mówiłam ,że odbiegam od norm i statystyk, dlatego obcowanie ze mną jest zawsze ryzykiem dla postronnych

      Usuń
  3. Izzy nie lubisz bo widziałaś tylko jeden odcinek! Ja do trzech chyba zastanawiałam się, skład ten zachwyt... Pozdrawiam, fanka GOT z niecierpliwością czekająca na kolejny sezon😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie masz rację :) Tak miałam z Breaking Bad, w który potem wciągnęłam się strasznie. A GOT na tyle mnie nie porwała, że absolutnie mnie nie ciągnie do obejrzenia drugiego odcinka. Może dlatego, że tyle jest innych do wyboru. Kolejny sezon? A to on się już nie skończył?

      Usuń
  4. Nie czytałaś lektur w szkole? I dopiero teraz mi to mówisz??? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeee no jakieś tam czytałam :P Kilka nadrobiłam dopiero po maturze, ale przez niektóre nie przebrnęłam, po prostu nie mogłam... Za to dobra byłam w opowiadaniu o nich. Hahaha. Nawet nie przeczytawszy książki potrafiłam o niej mówić kilka dobrych minut i dostać dobrą ocenę :P Także no, ććććć

      Usuń
  5. Bajerancko 😁 Ja właśnie zabieram się za podjęcie wyzwania również od Olitorii 😁
    Ja też nie lubię Gry o tron - bo nigdy nie oglądałam 🙂 I też miałam jamnika, ale jednego, więc to się liczy jako cały pies czy też musiałabym mieć dwa, żeby liczyło? 😜
    Opowiesz kiedyś o tym locie nad kraterem? 😍

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! To zaraz biegnę czytać Twoje sekreciki :))
      No ja cały czas twierdzę, że jak ma 4 nogi, 2 uszu, ogon i inne części ciała to jednak cały jamnik. A ile go jest (metr, dwa) to już insza inszość ;)

      Lot nad kraterem. Hmm. Tak jak pisałam do Olitorii, przeżycie niesamowite, zwłaszcza, że nie za moją kasę :P

      Usuń
    2. Jamniki są cudowne 😊 Dużo ludzi twierdzi, że są wredne, ale ja miałam jakoś zupełnie inne doświadczenia, pewnie wieeeeele zależy od wychowania 😊😊😊😊

      Usuń
    3. Tak myślisz? No mój drugi był jednak niereformowalny :D:D

      Usuń
  6. Oooo, byłaś Depeszowcem?! No proszę, to mnie chyba najbardziej zaskoczyło ze wszystkiego, nawet ten wulkan mnie tak nie zaintrygował! Ja byłam metalówą, trochę to pokrewne... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Szkoda, że się nie spotkałyśmy wtedy. To dopiero by było! hehe. Teraz z Depeszowca została mi tylko .... owca. Buziaki!

      Usuń
  7. Fajne te fakty o Tobie :) my z podróżami sanolotem też mieliśmy kilka przygód. Książek w szkole też nie czytałam, a teraz jestem molem książkowym ❤️ i GOT też nie lubię, po 2.odc wymiękłam. Ogolnie fantasy to nie moje klimaty, ja nawet Harrego Pottera niezbyt lubię 🙈 w tenisa dobrze gra mój mąż, ja ledwo znam ogólne zasady, a połowy i tak nie ogarniam 😉

    OdpowiedzUsuń
  8. O! No widzisz, to chociaż trochę Cię zaskoczyłam ;) Jak dobrze, że napisałam o tej GOT, bo naprawdę miałam wrażenie, że jestem jedyna. A tu proszę :) No właśnie ja też nie jestem fanką fantasy, może dlatego, że te postacie zwykle są obrzydliwe. Harry Potter był jeszcze ok, ale Władca Pierścieni? Z całym szacunkiem, ale ...
    No te lektury i wiersze jakie kazali nam czytać, czasem były tak ciężkie, albo nudne, że wymiękałam. Najgorsze, że co tydzień było coś nowego i ledwo się człowiek wyrabiał z tym czytaniem.
    Tenis warto oglądać, choćby dla przystojnych tenisistów hahah :D

    OdpowiedzUsuń