czwartek, 30 listopada 2017

Hu hu ha

Kiedy byłam mała i padał śnieg, mój tata mówił mi, że to aniołki w niebie robią porządki i trzepią pierzynki :) Dziś od rana chyba wielkie sprzątanie tam na górze, bo pada i pada, a świat staje się coraz bielszy. 
W ostatniej chwili zdążyłam wczoraj ze zdjęciami jesieni, bo gdy patrzę teraz za okno, to już prawdziwa zima. Nie powiem, zrobiło się magicznie :) Oby śnieg wytrzymał do Świąt!




Oj muszę dosypać jedzonko do karmnika ;)









środa, 29 listopada 2017

Jesienią cuda się dzieją.


Jesień to wyjątkowy dla nas czas. To właśnie o tej pięknej porze roku zostaliśmy rodzicami. 
Kiedy lato odchodzi, a ja zamknę oczy, to w powietrzu czuć już nadchodzący chłód. Zapach liści skąpanych w jeszcze ciepłym deszczu, sprawia, że choć przez chwilę cieszę się pięknem tej kolorowej pory roku, zanim nadejdzie zima. Od zawsze więc, w każdej wolnej chwili, łapaliśmy nasz aparat i ruszaliśmy na kilkunastokilometrowe wyprawy, by podziwiać przyrodę. Pewnego dnia, kiedy dostaliśmy ten upragniony telefon z OA,  świat nagle stanął w miejscu i od tamtej pory wszystko już jest inne. Najpierw w 3 a teraz w 4 razem odkrywamy to co jeszcze nie odkryte i wracamy do miejsc, gdzie warto wracać. 
Dziś za oknem już typowo listopadowa pogoda, deszcz, szaro i ponuro. Dlatego też przygotowałam dla was galerię, która mam nadzieję przeniesie was do początków tej pory roku, wtedy kiedy barwy przeplatały się tak, by razem stworzyć obraz pełen magii. 





Szczyrk - ostatnia wyprawa bez dzieci :)














































Pierwsze spacery w 3 a potem w 4 :)


Jesienny zachód słońca





































Winobluszcz na jednym z domów


Jesień w tym roku.


Pierwsze "grzybobranie"


Poznajemy grzyby trujące




Zabawy z kasztanami


Nasze dzieło - ślimaczek :)






Kolorowa jesień już za nami, ale już wkrótce przyroda znów obudzi się do życia i przyjdzie wiosna. I tego się trzymam!