poniedziałek, 21 maja 2018

Home Sweet Home, czyli powrót do rzeczywistości.




No cóż, jak to powiadają, wszystko co dobre szybko się kończy. Tyle szykowania, pakowania i radości na samą myśl wyjazdu, a tu już zostały tylko piękne wspomnienia. 
Wracam do was wypoczęta, uśmiechnięta jak zawsze, a może i jeszcze bardziej, z dużą dawką nowych pomysłów na przyszłość :)
Zapewne będę was przez jakiś czas zamęczać postami i zdjęciami z Chorwacji, ale mając na uwadze to, jak dużo Polaków właśnie tam spędza swoje wakacje, postaram się napisać coś, co może się przyda. A jeśli nie, to może choć zainteresuje i wprowadzi was w atmosferę wakacji. Lato zbliża się wielkimi krokami. Nie mogę uwierzyć, że wszędzie jest tak zielono. Zaledwie miesiąc temu, drzewa nawet nie miały liści, a dziś tak kolorowo dookoła. Po powrocie czeka nas sporo pracy w ogródku, trawa jest tak wysoka, że nie widać piaskownicy ;) Winobluszcz pokrył już prawie całą siatkę, a w warzywniku, który udało nam się założyć przed samym wyjazdem, więcej chwastów niż warzyw... Pielenie obowiązkowe! 
Mam też sporo zaległości w czytaniu waszych blogów, niestety WiFi pozostawiało wiele do życzenia, z czego nie byłam zbyt zadowolona, bo miałam zaplanowane nadrobienie kilku rzeczy. Poddałam się nie tylko ja. Po godzinie poddał się też gmail...

Na jednym z ostatnich spacerów, chciałam, żeby Elsa ustawiła się do zdjęcia, a ona kucnęła i odwróciła się do mnie tyłem. Poprosiłam ją więc, aby wstała i spojrzała na mnie, a ona na to: Nie, zrób mi takie zdjęcie od tyłu, na bloga! Umarłam ze śmiechu.
Nigdy przenigdy, nie mówiłam do niej, ani Misi o blogu (!) a tym bardziej o pozowaniu do zdjęć do niego :) Wniosek? Dzieci wszystko słyszą i wszystko wiedzą. Niby o tym wiem, ale wciąż mnie to zaskakuje.
A więc dziś, specjalnie dla was Elsa- zdjęcie zatytułowane "Na bloga" :D

sobota, 12 maja 2018

Półmetek.



Dziś mija tydzień od naszego przyjazdu do Chorwacji. Chyba dopiero na wakacjach człowiek czuje jak bardzo wcześniej był zmęczony. W domu zawsze jest coś do zrobienia i choć mamy do dyspozycji cały weekend, to nigdy się nie zdarzyło, żeby wypocząć tak jak wyjeżdżając w inne miejsce. Dni upływają nam różnie - raz coś zwiedzamy, raz odpoczywamy nad morzem, czy na basenie. Wiem, że niektórzy nie potrafią usiedzieć na plaży, ale ja nie mam z tym problemu. Nie mówię o opalaniu się, bo tego akurat fanką nie jestem, ale o rozkoszowaniu się ciszą i delikatnym szumem fal. 
Dziewczynki są już na tyle duże, że potrafią same pięknie się bawić, więc mamy dodatkowy komfort pozwalający na 100% uwagi a nie 150% ;)

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.
Na początku kiedy dziewczynki były zmęczone po całym dniu pełnym wrażeń, pytały kiedy pojedziemy do naszego białego domku, bo tęsknią. Tłumaczyłam im, że miejsce to tylko miejsce, rodzina jest tam, gdzie jesteśmy my. Teraz pytają kiedy wrócimy do naszego domku w Chorwacji :) 

Podobno w Polsce też przepiękna pogoda, więc życzę wszystkim wspaniałego weekendu, wypoczywajcie i relaksujcie się :) Wakacje już niedługo, więc pewnie niebawem nasze role się zamienią - to ja będę w domu a wy na urlopach.

Pozdrawiamy bardzo serdecznie wszystkich :*

czwartek, 3 maja 2018

No to ruszamy!




Już wkrótce koniec długiego weekendu, ale dla nas to początek długo wyczekiwanych wakacji :) W tym roku maj znów należy do Chorwacji, tym razem jednak udajemy się dalej na południe. 
Tym, którzy też planują wyjazd do tego pięknego kraju, polecam mojego posta z zeszłego roku, znajdziecie tam praktyczne informacje i jak zwykle dużo zdjęć :) A tym, którzy się nie wybierają też polecam ;) Ciekawostki takie jak gdzie znaleziono największego trufla, albo które miasto jest najmniejsze na świecie, na pewno wam się spodobają :))

Link do posta ----> http://www.naszmalyswiatek.pl/2017/06/wreszcie-jest-relacja-z-wakacji-w.html


Zajrzyjcie też na Facebooka,tam dostępny jest też filmik z wybranymi zdjęciami.
Na bloga oczywiście będę wpadać, a jeśli wy stęsknicie się za Naszym Światkiem, to koniecznie zajrzyjcie na FB lub Instagrama, na pewno podrzucę na bieżąco jakieś zdjęcie :)) Albo piszcie maila, będę mieć dużo czasu na odpisanie :) 
Tymczasem ściskam wszystkich i każdego z osobna, ja udaję się w objęcia Morfeusza - pobudka jutro o 6 ...




środa, 2 maja 2018

Idylla.


Jak tam wasza majóweczka? Co by nie mówić, to pogoda się zreflektowała - po zimnym marcu, kwiecień i początek maja są cudowne. My jesteśmy w trakcie pakowania na dłuższy wyjazd, ale o tym jutro :) 

Popatrzcie kogo spotkałam - czyżby to jakiś znak? :) Mam nadzieję, że tak i już wkrótce posypią się dobre wiadomości od was :)


I kto mówi, że pod Warszawą jest złe powietrze ;) Bocian wie lepiej :P




A wszędzie dookoła sielsko anielsko. Zobaczcie sami:
















Życzę wam właśnie takiego odpoczynku. 




niedziela, 29 kwietnia 2018

Nieborów, Arkadia i ... Akademia Pana Kleksa.


Pałac Radziwiłłów w Nieborowie pod Łowiczem oraz pobliski park romantyczny w Arkadii co roku ściągają około 100 tysięcy zwiedzających. Jeżeli jeszcze nie znacie tych miejsc, warto je odwiedzić, to właśnie tam kręcono bowiem znaną chyba każdemu Akademię Pana Kleksa



Nieborowski pałac jest jedną z najlepiej zachowanych siedzib magnackich w naszym kraju, a leżący zaledwie kilka kilometrów od niego romantyczny park w Arkadii jest ewenementem na skalę europejską - zaprasza włodarz gminy Nieborów. - Arkadyjski kompleks stylizowany jest na mityczną krainę szczęśliwości - Arkadię.  
Historia pałacu w Nieborowie rozpoczęła się 1695 roku. Na zlecenie rezydującego w Łowiczu prymasa Michała Radziejowskiego projekt pałacu stworzył słynny architekt Tylman z Gameren. Niespełna sto lat później okazały pałac wraz z ogrodem i parkiem dostał się w ręce magnackiego rodu litewskich Radziwiłłów. Najcenniejszym zabytkiem, który jest w posiadaniu nieborowskiego muzeum jest Głowa Niobe. Jest to rzymska kopia z IV wieku naszej ery. Zdaniem historyków jest to najlepsza kopia greckiego oryginału z IV wieku przed Chrystusem. Można ją obejrzeć w sieni głównej pałacu. Do Arkadii jedzie się z Nieborowa zabytkową aleją lipową. Na pięciokilometrowym odcinku łączącym te dwie miejscowości rośnie ponad 100 lip, których wiek przekracza 170 lat, a niektóre są nawet dwustuletnie. Park romantyczny w Arkadii jest jednym z najciekawszych w Polsce, a w czasach swej świetności był uważany za jeden z najwspanialszych w Europie. Na pomysł stworzenia sentymentalnego parku, gdzie będzie można dumać i odpoczywać wśród starożytnych ruin, wpadła Helena Radziwiłłówna pod koniec lat 70. XVIII wieku. W miejscowości Łupia stworzyła kompleks parkowo-architektoniczny o nazwie Arkadia. Nawiązywała ona do mitycznej krainy szczęśliwości. Niestety, po wielu z przepięknych budowli nie zachował się nawet ślad. Część z nich została odbudowana w czasach PRL, a inne restaurowane są do dziś.
Arkadyjski park był też znacznie większy niż obecnie. Mimo to, jest to nadal jedno z najbardziej urokliwych zakątków naszego kraju. Do najciekawszych zabytków romantycznego parku zalicza się Świątynia Diany, zbudowana w 1783 roku. W przeszłości nazywano ją różnie: Świątynią Minerwy, Mądrości, a nawet Miłości, bo wielu kawalerów do dziś oświadcza się na jej schodach swym wybrankom. 

Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć :)











































































Warto odwiedzić to miejsce właśnie o tej porze, wiosną - przepiękne magnolie i przyroda budząca się do życia, ucieszą każde oko :))









Źródło: www.dzienniklodzki.pl