• Świat w obiektywie,  Szkoła,  Więcej

    Nowe stare wyzwania.

    Wróciliśmy do rzeczywistości. Szczerze mówiąc czuję się tak, jakby tych wakacji nie było. Z jednej strony patrzę na piękne zdjęcia, które udało się zrobić, ale z drugiej mam poczucie, że nie wypoczęłam tak jak zwykle we wrześniu. Pomijam już fakt, że było dużo chłodniej niż zwykle. Pomijam, że ludzi było tyle, że zastanawiałam się, czy to wrzesień czy przypadkiem nie pełnia sezonu. Pomijam, że Chorwaci zwariowali na punkcie przygotowania do wejścia w strefę Euro i widać popandemiczne nakierowanie na zysk. Pomijam drobne sytuacje, w których ciśnienie mieliśmy wyższe nie dzięki kawie, ale dzięki innym ludziom. No, ale tego, że pojadę na wypoczynek ponad 1000km i tam ktoś nam sprzeda Covid…

  • Adopcja,  Dziecko,  Psychologia

    Tacy jesteśmy. Początek i koniec.

    Im dłużej żyję na tym świecie tym lepiej rozumiem wydarzenia z przeszłości. Coś musiało się stać, by dać początek czemuś innemu. Oczywiście nie jest tak, że nasze losy są gdzieś tam z góry ustalone, ale różnorakie decyzje, które podejmujemy w życiu, przynoszą skutki w przyszłości, czasem bardzo dalekiej. Są to pozytywne efekty naszych działań lub wręcz przeciwnie. Fakt, nie powinno się podobno żałować niczego w życiu, przecież nikt z nas nie ma szklanej kuli przepowiadającej przyszłość, nikt nie wie, czy decyzja, którą w dalej chwili podejmuję będzie dobra czy zła. Z drugiej jednak strony nie sposób nie widzieć tego, że teraźniejszość w dużej mierze oparta jest na wyborach dokonywanych codziennie…

  • Dziecko,  Świat w obiektywie,  Szkoła,  Więcej

    Zapachy lata.

    Cóż, nastał ten moment, w którym znów rano zrobiła się cisza. Gdyby nie budowa domu obok nas, słychać byłoby tylko brzęczące trzmiele i pszczoły, które nadal przeskakują z kwiatka na kwiatek kocimiętki obok której siedzę. Nie wiem jak wam, ale mnie bardzo szybko minęło to lato. O ile jeszcze lipiec biegł swoim tempem, tak sierpień przyspieszył niczym pociąg ekspresowy. I choć w ogródku jeszcze pełnia lata, szaleją róże, hortensje i inne typowo wakacyjne kwiaty, tak przebarwiające się wrzosy i dojrzewające winogrona przypominają brutalnie o nieuchronnym końcu mojej ulubionej pory roku. Na szczęście słonko nadal jeszcze jest gorące, zwłaszcza dziś, gdy nie ma wiatru. Staram się więc złapać go jak najwięcej,…

  • Adopcja,  Dziecko,  Psychologia

    Skąd się biorą dzieci w brzuchu.

    – Wiem, że dzieci rodzą się z brzuszka. Ale jak one tam w ogóle trafiają? Te wakacje obfitują w trudne rozmowy. Kolejny raz zostałam zaskoczona pytaniem od mojego już nie tak małego Misiaka. Tylko jak to wszystko ubrać w odpowiednie słowa, by z jednej strony przekazać to co ważne na tym etapie (bociany odpadają) a z drugiej nie “zgorszyć” dziecka (obie moje córki obecnie zasłaniają oczy widząc, że tata całuje mamę lub kreskówkowy bohater przytula równie kreskówkową bohaterkę) Całowanie jest dla nich na razie czymś obrzydliwym, więc korzystając z tego, że pytanie padło późno wieczorem, obiecałam, że wrócimy do rozmowy następnego dnia. Uff. Znów dostałam chwilę, by pomyśleć. Tak naprawdę…

  • Szkoła

    Sześciolatek w pierwszej klasie. Koniec roku.

    Hurra! Wreszcie zaczęły się wakacje 🙂 Zaraz po zakończeniu roku szkolnego odwieźliśmy dziewczynki do moich rodziców. Dla nich frajdą jest pojeździć autobusem i tramwajem, pograć w tenisa z dziadkiem czy pokopać piłkę, zjeść babcine ulubione kluseczki śląskie. Mają wypełniony czas atrakcjami – a to plac zabaw a to mini zoo z parkiem czy też spokojniejszy dzień na działce. My w tym czasie próbujemy ogarnąć zaległe rzeczy w domu i ogrodzie. Dziewczynki są już na tyle duże i dojrzałe, że bez problemu zostają bez nas. Oczywiście wszystkie trzy uroniłyśmy łezkę przy rozstaniu, ale myślę, że to pozytywny znak. Chyba gorzej bym się czuła gdyby po prostu odwróciły się na pięcie i…