• Dziecko,  Więcej

    Nowy etap w życiu, czyli jak uwolniliśmy J. z łóżeczka

    Kiedy urodziła się J. mieliśmy do wyboru albo kupić drugie niemowlęce łóżeczko, albo kupić już normalne łóżko, które posłuży kilka następnych lat. Wybraliśmy drugą opcję. Ponieważ E. już sprawnie wtedy się przemieszczała, zrobiliśmy test “otwartego” łóżeczka, czyli samodzielne wchodzenie i wychodzenie z niego. Test zdany na medal, więc szybka decyzja kupujemy “dorosłe” łóżeczko. Wyglądała w nim jak okruszek, więc wszystkie babcie i ciocie z trwogą patrzyły jak taki maluch leżał sobie bez żadnych zabezpieczeń. Moje żarty, że przecież daleko nie poleci jak spadnie jeszcze pogarszały sytuację. Kiedy my spokojnie przyglądaliśmy się jak E. usiłuje wdrapać się na swoje nowe łóżeczko a potem schodzić tyłem tak jak ja nauczyliśmy, inni ludzie…

  • Adopcja,  Więcej

    O Sylwii, czyli dlaczego adopcja ma sens

    Kiedy miałam 8 lat przeprowadziliśmy się do nowego miejsca. Była to stara kamienica, dziś już troszkę wymarła, ale wtedy jeszcze tętniąca życiem. Jej mieszkańcy przedstawiali typowy przekrój pokoleniowy – od dzieciaków w wózkach do prawie 100-letniego pana Antoniego, który siedział na podwórku na swoim krzesełeczku i bacznie przyglądał się, co dzieje się wokół niego. Jednym z naszych sąsiadów w klatce, było małżeństwo z córką zajmujące mieszkanie na parterze, jedna izba z kuchnią i łazienka do podziału. Sylwia, bo tak miała na imię dziewczynka, miała wtedy kilka miesięcy. Urodziła się zdrowa, bez żadnych komplikacji. Miała niestety to nieszczęście, że jej rodzice  byli alkoholikami. Do dziś pamiętam jak wystawiali wózek z małą…

  • Więcej

    Kubeczek

    Staraliśmy się jak najwcześniej wykorzystać moment kiedy to dziecko interesuje się nowościami i nie buntuje 🙂 Ten post poświęcony jest piciu z kubeczka. Kiedy nie miałam jeszcze dzieci, moja koleżanka dentystka przestrzegała mnie przed podawaniem dzieciom słodkich napojów. Co gorsza, gdy widzę dzieci ponad 2 letnie pijące nadal z niemowlęcej butelki ze smoczkiem to łapię się za głowę. Z doświadczenia wiem, że dziecko 1.5 roczne jest w stanie utrzymać samemu zwykły plastikowy kubeczek. Z kubeczka niekapka takiego z dzióbkiem, korzystaliśmy tylko na początku, jak dziewczynki miały 4 mies. Wtedy też zaczęliśmy rozszerzać im dietę i zaczęły jeść normalne pokarmy.  Wiadomo, że na początku trzeba kubeczek podtrzymywać, ale dziewczynki bardzo szybko…

  • Adopcja,  Więcej

    O pewnym chłopcu imieniem Antoś.

    Siedzę w poczekalni. Drzwi na oddział maluchów zamknięte. Po chwili otwierają się i wychodzi siostra, ale bez mojego dziecka. Tym razem, wyjątkowo zaprasza mnie do środka. Długi korytarz i salki po obydwu stronach. Śmiech i radość towarzyszą atmosferze, więc nikt by nie pomyślał co kryje się za tą zasłoną. Łączy te dzieci jedno- nie mają rodziny, przebywają pod opieką sióstr. Zbyt małe, żeby wiedzieć, co naprawdę się dzieje, przytulają się do swoich opiekunów, beztrosko bawią się z nimi i innymi dziećmi. Kolorowe, piękne pokoiki wyglądają dokładnie tak jak te pokoiki, które dzieci mają w domu. Biorę E. na ręce i idziemy razem z siostrą korytarzem. Uśmiecham się do wszystkich szkrabów…