-
Ulubione wierszyki 2 i 3-latka
No cóż, miały być szybkie zakupy w Lidlu, ale moją uwagę przyciągnęły pewne książeczki 🙂 Może market nie jest dla niektórych dobrym miejscem na kupowanie książek, ale te akurat wydały mi się wartościowe. Seria ta wydawnictwa Zielona Sowa, zawiera wierszyki dla 2,3,4,5 latków. Znane i lubiane wierszyki z których część ma również swoją wersję śpiewaną. Do tego kolorowe, przyjemne obrazki. Można wykorzystać w zabawie z maluchem. Dzięki książeczce przypomniała mi się „Misia Bela”, którą znam z przedszkola! Nigdy nie wiedziałam o czym jest ten wierszyk… ale go lubiłam i pokazywałam wymachując rączkami 🙂 Uwielbiałam „Rzepkę” 🙂 Nie wiem, czy Wam też się spodobają te książeczki, ale jeśli tak to biegnijcie…
-
Kochane siostrzyczki
Nigdy nie miałam siostry, ale gdzieś tam w głowie miałam zawsze jej wyobrażenie. To czego uczę moje córki, oparte jest na moim instynkcie, obserwacjach innych ludzi i zwykłej ludzkiej tęsknocie za bratnią duszą z którą łączyłyby mnie również więzy krwi. Wychowanie dwóch dziewczynek w podobnym wieku nie jest łatwe. Nie będę ukrywać, że niejednokrotnie gotuję się w środku powtarzając po raz setny jedną i tą samą rzecz, a one nakręcając się nawzajem bawią się w najlepsze. Kiedyś w przyszłości dziewczynki będą miały tylko siebie,muszą być dla siebie najważniejsze, muszą trzymać się razem i wiedzieć, że gdy wszystko zawiedzie, na siebie mogą zawsze liczyć. No, ale od początku 🙂 Kiedy urodziła…
-
Czy jesteś gotowy zostać rodzicem adopcyjnym?
Jedno z pierwszych pytań jakie nam zadano w ośrodku, było Dlaczego chcecie adoptować dziecko? Pytanie chciałoby się powiedzieć banalne, odpowiedź powinna więc być oczywista. Jak się okazuje jednak, są różne motywy decyzji o adopcji. 1. Dotychczasowe leczenie niepłodności nie przynosi efektów – chcę zostać rodzicem a nie mogę mieć swoich biologicznych dzieci. W pewnym momencie adopcja staje się alternatywną opcją. 2. Mam już dziecko biologiczne, ale pragnę mieć drugie, niekoniecznie rodząc je. 3. Jest mi bliski los porzuconych dzieci i czuję potrzebę pomocy choć jednemu z nich. Nie staram się o dzieci biologiczne. 4. Jestem w trakcie leczenia, ale chciałabym jednocześnie zabezpieczyć się na ewentualność niepowodzenia mając na uwadze długie, żmudne procedury…
-
Nasza odlotowa wyprawa rowerowa!
Dziś mieliśmy przyjemność wypróbować zakupioną na wyjazd przyczepkę rowerową, o której wspominałam Wam w relacji z wakacji. Do tej pory używaliśmy jej tylko jako pewnego rodzaju wózka dla dziewczyn. Powiem Wam, że ten wynalazek jest super! Polecam nie tylko dla dwójki dzieci, ale również dla jednego malucha. Jest bezpieczna, dziecko siedzi stabilnie, zapięte jest pasami. Pod ręką jest miejsce na jakieś przekąski, czy też picie, a z tyłu kieszonka, w którą można włożyć np.jakąś bluzę, gdyby zrobiło się zimno, chusteczki, nasze rzeczy. Mąż stwierdził, że przyczepkę prowadzi się dość łatwo i sprawnie. Możecie wierzyć lub nie, ale jest on osobą prawdomówną, więc można mu zaufać 😉 Oczywiście trochę kondycji trzeba…
-
Kiedy w domu rządzi dziecko
Do napisania tego posta zainspirowałam mnie rozmowa z moją koleżanką, matką dwójki dzieci. Sama nie wiem, czy ja przesadzam (choć do takich wydaje mi się nie należę), czy to świat stanął już na głowie. Może to problem tkwi we mnie, może to ja jestem zbyt surowa i wymagająca…. No, ale od początku. Znajomi wybierają się teraz samochodem na wakacje. Od słowa do słowa przeszłyśmy do planowania podróży, różnych możliwości związanych z noclegiem, czy też jazdą non-stop. I w pewnym momencie stanęłam jak wryta, gdy usłyszałam, że ich 3 letni synek nie potrafi usiedzieć ani chwili i tak się wyrywa z fotelika, że fotelik przypięty pasami aż „fruwa” z boku na bok. Co…












