Psychologia
-
Spełnione marzenia, czyli o tym, że nie zawsze dzieci pragną tego co dorośli.
Jest taki film z 2000 roku pt. „Billy Elliot”. Opowiada on o 11-latku, półsierocie, wychowywanym w górniczej rodzinie, gdzie prym wiodą surowy ojciec i brat. Chłopiec jest ciepłym i wrażliwym dzieckiem, co kłóci się z ich wizją męskości, jaką próbują w nim ukształtować. Ojciec zaprowadza więc syna na trening boksu. Jednak Billy nie pała pasją do tego sportu. Jednocześnie, w tym samym budynku, odbywają się lekcje tańca klasycznego, na które chłopiec przypadkowo trafia. Zostaje zaproszony do grupy i okazuje się, że ma ogromny talent. Zaczyna więc naukę baletu pod czujnym okiem pani Wilkinson, która marzy, by Billy został tancerzem Królewskiej Akademii Tańca. Nie będę zdradzać całej fabuły filmu. Ci którzy go…
-
Kiedy zaczyna się i kończy niepłodność?
Niepłodność. Jak podaje Wikipedia, jest to stan, w którym zachodzi niemożność zajścia w ciążę pomimo rocznego współżycia seksualnego z przeciętną częstotliwością 3–4 stosunków tygodniowo, bez stosowania jakichkolwiek środków antykoncepcyjnych. Według danych, problem dotyczy 10–15% par w wieku reprodukcyjnym, przy czym w 35% przyczyna niepłodności leży po stronie kobiety i w tylu samo po stronie mężczyzny, a za 10% odpowiadają oboje. W 20% przypadków nie da się określić jednoznacznej przyczyny (niepłodność idiopatyczna) Jakiś czas temu rozmawiałam ze znajomą. Chwaliła się, że „wygrała z niepłodnością”, ponieważ udało jej się po roku z hakiem zajść w ciążę. No i właśnie tu pojawia się fundamentalne pytanie, czy taką osobę można w ogóle nazwać niepłodną? Wierząc nie…
-
Laurka dla mamy, której nie ma.
Wczoraj w przedszkolu zorganizowany został dzień mamy i taty. Dla nas bardzo wzruszający, ponieważ kolejny raz mogliśmy zobaczyć naszego maluszka na scenie. Elsa była ubrana w białą bluzeczkę, kolorową spódniczkę, a na głowie miała wianek z kwiatów. Śpiewała, mówiła sama wierszyk, tańczyła. Potem był poczęstunek dla rodziców,wręczanie laurek, zdjęcia i zabawy w ogrodzie. Wszystko to było piękne, ale … No właśnie. W tym wyjątkowym dniu, Dniu Matki, myślę o wszystkich tych, którzy nie mogli dziś się cieszyć. Myślę o mojej koleżance Magdzie, która od 10 lat stara się o dziecko, o koleżance Marcie, która mimo, że ma już córkę, to niedawno straciła drugą ciążę i o Gosi, która może jedynie…
-
Mamo, gdzie byłaś, gdy cię nie było?
Otwieram oczy. Wszystko jest jeszcze takie dziwne i obce. Mamo, gdzie jesteś? Miałaś tu czekać na mnie, miała być radość, miłość i szczęście. Zamiast tego, leżę tu samotnie wpatrując się w rozmazane obrazy dookoła. Słyszę jakieś przyjemne dźwięki, chyba dochodzą z góry. Próbuję ustalić co to może być, ale gdy wyciągam rączkę, nie udaje mi się nią nawet poruszyć. Nie potrafię. Mamo! Krzyczę, ale kręcący się dookoła ludzie wydają się nie słyszeć mojego głosu. To na nic. A miało być tak pięknie… Słyszę kroki. Przez chwilę myślę, że to może mama, ale dźwięk szkła oznacza jedynie porę karmienia. Tak, czuję głód w moim brzuszku, lecz wiem, że muszę poczekać na…
-
Z serii trudne rozmowy, czyli skąd się bierze mięso?
Wieczór. Dziewczynki w piżamkach, ząbki umyte, czytamy książeczkę z serii „Baranek Shaun”. – Ojej, biedna owieczka!, krzyczy nagle Misia widząc farmera zbliżającego się do jednej z owiec z przyrządem do strzyżenia. – Czy to ją boli?, docieka. Tłumaczę, że nie, że runo owcze jest jak nasze włosy, że odrasta i takie tam bajery, choć w tym momencie przyszedł mi na myśl mąż Dziubasowej (przepraszam Dziubasowa, ale to nie to co myślisz! Wspominałaś kiedyś, że twój mąż uczestniczył w goleniu owiec, więc mógłby potwierdzić lub zaprzeczyć mojej teorii, że zwierzątka te nie cierpią podczas tego rutynowego zabiegu;) ) Przy okazji tej sytuacji, dziewczynki postanowiły przypomnieć sobie, które zwierzątko co nam daje,…












