Psychologia
-
W sieci mogę być kim chcę.
No cóż. Nadszedł ten moment, kiedy to moje jeansy wymagały wymiany. Tak tak, ja wiem, że dziś modne jest wszystko, więc nawet gdyby miały dziurę, to można to określić jako COOL, ale jednak ich żywot dobiegł końca. Wpadłam więc do swojego ulubionego sklepu i próbuję wybrać coś dla siebie. Mam! Nawet niezłe i to w przystępnej cenie. Po drodze do przymierzalni widzę jeszcze fajną bluzkę, i choć obiecałam sobie, że jestem nakierowana na zakup tylko spodni, to była to miłość od pierwszego wejrzenia. Po kilkunastu minutach, kiedy to zaczynałam czuć, że mam dość (przymierzyłam aż 4 pary spodni) wychodzę ze sklepu z nowymi jeansami i bluzeczką w kwiatuszki w moim…
-
Choroba naszego społeczeństwa.
Quiz (odpowiedz tak lub nie) 1. Chcę być bogaty/bogata. 2. Rzeczy materialne mają dla mnie znaczenie. 3. Podziwiam ludzi, którzy mają ekskluzywne domy i drogie samochody. 4. Lubię podążać za modą. 5. Chciałbym/ chciałabym ukryć mój proces starzenia się. 6. Chciałbym/ chciałabym być podziwiana/podziwiany przez innych ludzi. 7. Chciałabym/ chciałbym, żeby ludzie zwracali uwagę na mój wygląd i prawili mi komplementy. 8. Moje życie byłoby dużo lepsze, gdybym posiadał/posiadała rzeczy, których nie mam. 9. Nie przeszkadza mi nudna praca, najważniejsze, że dobrze zarabiam. 10. Zakupy i myślenie o nich często zaprząta moje myśli. Jeżeli choć na kilka pytań odpowiedziałeś TAK, to uwaga! Możesz cierpieć na chorobę, na którą zapadło wiele…
-
Patologia mojego dzieciństwa.
Tak sobie siedzę, myślę i dochodzę do wniosku, że z moim dzieciństwem chyba było coś nie tak. Jak ci rodzice w ogóle sobie radzili? Nie było książek z poradami, były tylko stare ciotki, które z pokolenia na pokolenie przekazywały złote rady, czasami w stylu „Włóż Rozalkę do pieca na 5 Zrowasiek” O czymś takim jak internet w ogóle nie wspomnę. No właśnie. Tu chyba zaczyna się pewna patologia mojego dzieciństwa. Zacznijmy od tego, że na co dzień doświadczałam pierwszego stopnia zagrożenia życia. Byłam przewożona w samochodzie na kolanach, czy też w torbie dla niemowląt (którą można obecnie kupić, ale na pewno nie służy ona do bezpiecznego transportu dziecka), bo o fotelikach samochodowych…
-
Mordor i korposzczury.
Pytanie za milion W którym z polskich miast znajdziemy Mordor? A) Kraków B) Katowice C) Warszawa D) Wrocław Jeżeli mieszkasz w Warszawie, nie powinieneś mieć problemu z prawidłową odpowiedzią, to oczywiście „C” O tym co to jest Mordor oraz o pracy w korporacji, będzie właśnie dzisiejszy post. Na dawnych terenach Służewca Przemysłowego wyrosło drugie, po centrum Warszawy, największe zagłębie korporacji w Polsce. Codziennie do pracy dojeżdża tu tak duża liczba pracowników, że efektem są gigantyczne korki i zatłoczona komunikacja miejska. Znalezienie choć kawałka wolnej przestrzeni w tramwaju, czy autobusie w godzinach szczytu graniczy z cudem. Z tego właśnie powodu, do dzielnicy tej przylgnęła nowa, nawiązująca do Tolkienowskiej krainy zła, nazwa…
-
Gdy alkohol zabija.
Kiedy urodził się Krzyś, nie było mnie jeszcze na świecie. Wprawdzie w planach byłam już od dobrych 9 lat, ale bocian nie przylatywał. Nasi ojcowie znali się z pracy, więc obydwie rodziny przyjaźniły się. Po kilku miesiącach od jego narodzin, moja mama dowiedziała się, że wreszcie, jakimś cudem jest w ciąży i dokładnie 9 miesięcy później, planowo, w dzień wyznaczony przez lekarza, na świat przyszłam ja. Krzyś miał wtedy roczek z hakiem i okazało się, że jego mama ponownie jest w ciąży. Miał urodzić się jego brat, Piotruś. Tak więc byliśmy sobie w trójkę, dzieciaki dobrych znajomych, oni dwaj i ja, przyszywana siostra, wiekowo pośrodku. Lubiłam do nich chodzić, skakaliśmy…












