• Więcej

    Czuję, że jesteś, czyli historia o miękkim serduszku

    „Mamusiu, masz miękkie serduszko? „, zwykłam mówić do mojej mamy kiedy byłam małą dziewczynką. W ten sposób jako dziecko opisywałam stan w którym albo ja albo inni byli szczęśliwi. Coś naprawdę poruszało moim sercem.  To chyba wtedy, mając te kilka lat,  zaczęłam czuć jak wielką moc ma serce, że można tyle dać innym, że faktycznie jak to powiadają miłość, szczęście to jedyne wartości które się mnożą gdy się je dzieli.  Wdrapywałam się na kolana mojej mamy i sprawdzałam jakie ma serce dotykając go.  Doskonale wiedziałam kiedy była smutna z mojego powodu ( bo np. coś nabroiłam ) Przez wiele lat, nawet już jako dorosła, w ten sam sposób przekazywałam mojej…

  • Adopcja,  Więcej

    Tata na obcasach

    Kiedyś usłyszałam od kogoś taką teorię, że ojciec powinien zacząć interesować się wychowaniem dziecka jak skończy ono 7 lat. Wcześniej nie ma sensu, bo i tak jest to zbędne i nie ma większego znaczenia dla jego rozwoju. Usłyszawszy te słowa, zrobiłam wielkie oczy i zaniemówiłam. Ten 40-letni wtedy człowiek nie żartował. Odjęło mi po prostu mowę, że ktoś może mieć takie poglądy. Tak naprawdę podążając za teorią tego pana, przez 7 lat, tatusiowie nie mają co robić. Mogą spokojnie zająć się swoim życiem i samorozwojem czekając na ten magiczny moment, w którym będą mogli wreszcie wkroczyć w życie swojego dziecka. Już przed adopcją dziecka wiedzieliśmy, że to mój mąż uda…

  • Więcej

    Nasza majówka

    No cóż, pogoda w tym roku nas nie rozpieszcza. Pamiętam taką majówkę, kiedy wybraliśmy się na Mazury. Wynajęliśmy bardzo fajne domki, nad samym jeziorem, ale cóż z tego jak temperatura nie przekraczała kilku stopni w nocy. Właściciel gorączkowo szukał dla wszystkich jakichś przenośnych farelek, grzejników, a my pod 3 kocami tuliliśmy się do siebie, żeby nie zamarznąć 😉 Dziś zapraszam Was na krótką wycieczkę do Warszawy. Nie zwiedzaliśmy muzeów ani też nie wybraliśmy się na spacer do Łazienek, gdzie zapewne przyszło mnóstwo ludzi. Nie robiliśmy też nic kreatywnego. Nie robiliśmy w zasadzie nic wyjątkowego. Po prostu byliśmy razem.  Krótka relacja i zdjęcia: Dość niska temperatura odstraszyła nawet stałych mieszkańców parku.…

  • Więcej

    A może do Włoch? :)

    Do Włoch chyba już zawsze będziemy mieć sentyment. Ci, którzy znają naszą historię wiedzą, że to właśnie tam zadzwonił TEN telefon. Od dziś działa już mój nowy blog o nazwie MAŁY ŚWIATEK PODRÓŻUJE.                                    www.malyswiatekpodrozuje.blogspot.com Nie wiesz, gdzie pojechać na wakacje? Zajrzyj. Być może znajdziesz coś dla siebie.  A jeśli macie już zaplanowany wyjazd do Włoch, mam nadzieję, że znajdziecie praktyczne informacje dotyczące dojazdu, parkingów, ciekawych miejsc po drodze, propozycji noclegów.Zapraszam serdecznie!

  • Więcej

    O wielkiej tęsknocie, czyli dylematy pracujących rodziców oczami dziecka

    Do napisania tego posta zainspirowały mnie wydarzenia dnia wczorajszego. No, ale od początku 🙂 Jakiś czas temu, koleżanka z zaprzyjaźnionego Bloga http://takie-tam-stozki.blog.pl pisała o dylematach pracujących rodziców. Dylemat w istocie przeogromny, bo oto stajemy w twarzą w twarz z wyborem: zostaję z dzieckiem w domu tyle, ile tego bym sobie życzyła, czy też wracam do pracy, gdyż muszę mu zapewnić odpowiednie warunki życia. Nie każdy przecież może sobie pozwolić na rezygnację z pracy do czasu pójścia dziecka do przedszkola. Dzisiejszy post jednakże, nie ma na celu kontynuowania tego tematu, ale raczej spojrzenia na problem oczami dziecka. Osobiście mamy ten komfort, że możemy spędzać z dziećmi dość dużo czasu, nasza praca nie wymaga…