Dziecko
-
Mój tata MacGyver.
Jako że w sobotę obchodziliśmy Dzień Ojca, dzisiejszy post będzie właśnie o nim – o tatusiu Elsy i Misi. Mój mąż zawsze pragnął mieć córkę, nie wiem czemu, ale zawsze mówił, że dziewczynki są fajniejsze 🙂 Wiadomo, gdyby urodził nam się synek, kochalibyśmy go równie mocno, ale tak akurat się złożyło, że chciał mieć dziewczynkę. Nie wiem, czy modlił się o nią, czy jak, ale Pan Bóg postanowił dołożyć jeszcze jedną w pakiecie i tak powstała nasza rodzinka 3 + 1, czyli on jeden sam, a my trzy kobietki. Muszę powiedzieć, że na taki układ, mój mąż był doskonale przygotowany. Przez tyle lat zdążył tak płynnie nauczyć się władać językiem…
-
Obsesje i kompulsje u dzieci.
(Przeraźliwy płacz) – Nie tak! Krzyczy Misia, gdy podałam jej płatki z mlekiem na śniadanie. Konsternacja. Po tylu latach nauczyłam się już moich dzieci prawie na pamięć, ale ta sytuacja kompletnie mnie zaskoczyła. – O co chodzi kochanie?, pytam, ale nie uzyskuję odpowiedzi a jedynie jeszcze bardziej rzewny szloch. Jak potem się dowiaduję, chodziło o to, że łyżeczkę włożyłam do miseczki, więc była już „brudna”, zamiast położyć ją obok. (Innym razem przy obiedzie) – Ja tak nie chcę!, buntuje się Misia i zaczyna płakać, gdy podaję jej obiad. Zastanawiam się, czy przypadkiem nie podałam jej jedzenia na talerzu, którego nie lubi, ale nie, to ten w kwiaty, w jej ulubionym…
-
Spełnione marzenia, czyli o tym, że nie zawsze dzieci pragną tego co dorośli.
Jest taki film z 2000 roku pt. „Billy Elliot”. Opowiada on o 11-latku, półsierocie, wychowywanym w górniczej rodzinie, gdzie prym wiodą surowy ojciec i brat. Chłopiec jest ciepłym i wrażliwym dzieckiem, co kłóci się z ich wizją męskości, jaką próbują w nim ukształtować. Ojciec zaprowadza więc syna na trening boksu. Jednak Billy nie pała pasją do tego sportu. Jednocześnie, w tym samym budynku, odbywają się lekcje tańca klasycznego, na które chłopiec przypadkowo trafia. Zostaje zaproszony do grupy i okazuje się, że ma ogromny talent. Zaczyna więc naukę baletu pod czujnym okiem pani Wilkinson, która marzy, by Billy został tancerzem Królewskiej Akademii Tańca. Nie będę zdradzać całej fabuły filmu. Ci którzy go…
-
O kurze Sajkobajce, Śpiącej Królewnie i mamie, która tańczyć nie chciała.
Znacie kurę Sajkobajkę? Nie? Na pewno znacie, jeśli kojarzycie Akademię Pana Kleksa 😉 Elsa w zasadzie nie przekręca słów, ale w tym przypadku nie daje się przekonać. Jak nic w jednej z piosenek jest owo stworzonko. Staram się więc dojść do tego kim jest tajemnicza Sajkobajka. Jako nauczycielka angielskiego muszę wam przyznać, że jedyne co przychodzi mi do głowy to słowo „psycho” wymawiane właśnie podobnie. I taka właśnie sajkobajka, z tym, że nie kura, ale prawdziwa „psycho-bajka” odbędzie się u nas w przedszkolu… Wyobraźcie sobie, że dostałam rolę w przedstawieniu na koniec roku i mam być… wróżką z bajki o Śpiącej Królewnie. Litości! Powiedziałam wychowawczyni, że to chyba zemsta za…
-
Mamo, gdzie byłaś, gdy cię nie było?
Otwieram oczy. Wszystko jest jeszcze takie dziwne i obce. Mamo, gdzie jesteś? Miałaś tu czekać na mnie, miała być radość, miłość i szczęście. Zamiast tego, leżę tu samotnie wpatrując się w rozmazane obrazy dookoła. Słyszę jakieś przyjemne dźwięki, chyba dochodzą z góry. Próbuję ustalić co to może być, ale gdy wyciągam rączkę, nie udaje mi się nią nawet poruszyć. Nie potrafię. Mamo! Krzyczę, ale kręcący się dookoła ludzie wydają się nie słyszeć mojego głosu. To na nic. A miało być tak pięknie… Słyszę kroki. Przez chwilę myślę, że to może mama, ale dźwięk szkła oznacza jedynie porę karmienia. Tak, czuję głód w moim brzuszku, lecz wiem, że muszę poczekać na…














