• Dziecko,  Więcej

    Mój przyjaciel smoczek i kciuk.

    W swoim życiu poznałam zarówno przeciwników jak i zwolenników smoczka. Jak wiecie ja staram się nie brnąć ani w jedną ani drugą stronę i zachować rozsądek (staram się, co oczywiście nie zawsze mi wychodzi) Dlatego też przed narodzinami naszych dziewczynek, kiedy to przygotowywaliśmy się na przyjście pierwszej, zakupiłam piękny smoczuś, oczywiście z ulubionym motywem przewodnim, czyli owieczką. Ten zakup wydawał mi się tak naturalny, że nawet nie pomyślałam, że mogłoby być inaczej. Jak się potem przekonałam, narodziny dziecka weryfikują naszą wizję rodzicielstwa. Część rzeczy była zupełnie nieprzydatna, a na przykład zabawki, które dla dorosłych wydawały się rewelacją, nawet nie mogły równać się choćby koszowi na bieliznę, który przez 3 lata…

  • Adopcja,  Dziecko,  Psychologia,  Więcej

    Dzieci z chmur.

    – Widziałam cię z góry wiesz?, powiedziała do mnie Elsa na ucho siedząc mi na kolanach. Nie bardzo wiedziałam o co chodzi. – Z góry? – No wiesz, jak stałam w tej kolejce. – Jakiej kolejce kochanie? – No wiesz, w tej w niebie, co dzieci stały po swoich rodziców, tłumaczy Elsa zdziwiona, że nadal nic nie rozumiem. – Jejku, czemu tak długo musiałyśmy czekać?, dopytuje. Uśmiechnęłam się do niej. – No wiesz, my też tu na dole czekaliśmy z tatusiem. – No tak, tyle dzieci przed nami stało.  Od czasu do czasu przypominam dziewczynkom jak się u nas znalazły, ale jak widać niepotrzebnie. Doskonale to pamiętają. To takie małe,…

  • Adopcja,  Dziecko,  Psychologia,  Więcej

    (Nie) jestem najważniejsza, czyli trzecie urodzinki Misi.

    Powiem wam, że ten czas mija zdecydowanie za szybko. Uwierzycie, że nasz mały Misiaczek to już trzyletni dziś dzieciaczek? Tamtego pamiętnego dnia, kiedy to pojawiła się realna szansa, by zabrać ją do domu, pojechałam rano na spotkanie, a mała Elsa została z dziadkami, podczas gdy mąż działał na budowie. Po całodziennych przebojach, dostaliśmy zgodę, by zabrać maluszka. Mąż miał więc dojechać do nas wraz z Elsą, dla której było to pierwsze spotkanie z siostrą. Dobrze, że to nie poród, bo z wrażenia tata zapomniał torby z wyprawką! Z pomocą przyszedł dziadek, który dowiózł wszystko co potrzeba. Pomylił jednak buty dla Elsy, gdy wychodziła i zamiast eleganckich, które naszykowałam, dziecko przyjechało…

  • Adopcja,  Dziecko,  Psychologia,  Więcej

    Dziecko niechciane, czyli nieudanej adopcji ciąg dalszy.

    Zdj:Pixabay Dziś chciałabym powrócić do historii sprzed kilku miesięcy, a dokładnie do stycznia, kiedy to wszystko się zaczęło. Żeby już nie zawracać głowy i nie wklejać linka do starego posta, po krótce przybliżę o co chodzi.  Rozpaczliwie szukając jakiejkolwiek pomocy, napisała do mnie przyszywana babcia 11-letniej dziewczynki, która właśnie była w trakcie powrotu z nieudanej adopcji. Pisząc tamtego posta jeszcze niewiele wiedziałam, zdawkowe informacje przekazywane tylko za pomocą maili, stworzyły obraz w który dziś aż trudno uwierzyć. Jestem jednak związana z tą sprawą od samego początku i obecnie mogę powiedzieć, że wiem już wszystko. Wszystko to, co powinnam wiedzieć, by kolejny raz stwierdzić, że błędy dorosłych, procedury, zawiłości prawne i…

  • Psychologia,  Więcej

    O powrotach i codzienności.

    Wszystko co dobre kiedyś się kończy. Wczoraj rano wróciliśmy z wakacji, co oznacza nic innego jak stosy prania, układanie zabawek i oczywiście pracę i przedszkole. Dziś dziewczynki po raz pierwszy w tym roku szkolnym musiały wstać o określonej porze. Oczywiście kiedy się obudziłam obie już leżały w naszym łóżku, ale żadna z nich budzika nie słyszała. Odsłoniłam więc zasłony i klasnęłam w dłonie mówiąc „Wstajemy dziewczyny, przedszkole czeka!” Najpierw nie wiedziały za bardzo co się dzieje, ale już po chwili maszerowały korytarzem podekscytowane dzisiejszym dniem. Kiedy umyły się i ubrały, chciały już nawet zakładać buty, ale przypomniałam im, że ja nadal jestem w piżamie, więc będą musiały jeszcze chwilę się…