-
Wojna damsko – męska, czyli o podejściu mężczyzn do problemu niepłodności i adopcji
Podobno udowodniono, że pochodzimy z innych planet. Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Venus. Często przecież myślimy inaczej, mówimy co innego, lubimy co innego, nasze mózgi pracują w inny sposób. Jak więc znaleźć wspólną płaszczyznę porozumienia jeśli chodzi o tak ważne rzeczy jak niepłodność czy adopcja? Jak rozmawiać efektywnie, by nie oskarżać się nawzajem? Z problemem niepłodności spotykamy się na co dzień. Ciągle przecież słychać, że koleżanka nie może zajść w ciążę, ktoś tam z rodziny, w pracy, w telewizji oglądamy różnorakie programy temu poświęcone. Jednym słowem problem jest ogromny. Obserwujemy, słuchamy, ale czy potrafimy o tym mówić? Chyba nie. Jeśli problem nas nie dotyczy, to co możemy powiedzieć sąsiadce, która bezskutecznie…
-
Przepis na szczęśliwe dziecko
Składniki: * 2 serca pełne miłości * 1/2 kg uścisków * 6 dużych całusów * 3 łyżeczki zaufania * łyżka cierpliwości * szklanka wyrozumiałości * garść dyscypliny * 2 łyżeczki wsparcia * 30 dag przebaczenia * szczypta humoru * odrobina szaleństwa do smaku 1. Przygotowujemy składniki. 2. Powoli łączymy poszczególne elementy. 3. Zaczynamy wprowadzać mieszankę w życie. 4. Stosujemy aż do uzyskania pożądanego efektu. Smacznego życia 🙂
-
Chcę adoptować dziecko. Co teraz? -wskazówki dla przyszłych rodziców.
Podjęliście decyzję o adopcji? Gratulacje! Pierwszy ważny krok za wami. Teraz cała procedura, czyli co was czeka. Poniższa lista dotyczy naszego ośrodka, każdy oczywiście może mieć swoje wewnętrzne ustalenia, więc po wyborze odpowiedniej placówki warto zapytać o wszystkie szczegóły. 1. Zgłoszenie do Ośrodka i wstępna rozmowa. Rozmowa ma charakter informacyjny. Wstępnie zapytają was dlaczego chcecie adoptować dziecko, czy jesteście przygotowali na zagrożenia wynikające z pochodzenia dziecka, jakie dziecko chcielibyście przyjąć itd. Nie zrażajcie się, jeśli usłyszycie, że dzieci zdrowych nie ma, że będziecie musieli długo czekać, że jeszcze sporo par z poprzednich lat nie otrzymało propozycji. Bądźcie zdecydowani w swoich odpowiedziach i wysłuchajcie co ma do powiedzenia pracownik ośrodka. 2.…
-
Nasz szalony poranek
„Mamusia, dzwonił już alarm?” Otwieram jedno oko i spoglądam na komórkę. 6.56. I tak oto zostałam obrabowana z 4 minut mojego snu. „Nie, jeszcze chwilkę” odpowiadam i zamykam oczy łudząc się, że uda mi się usnąć. Z prędkością światła upływają 4 minuty i znienawidzony przeze mnie dźwięk daje sygnał, że czas wstawać. „Już dzwonił”? słyszę ponownie.”Tak, dzwonił….” Nie ma mowy, żebym poleżała choć minutkę. E.bierze mnie za rękę i cichutko wychodzimy z pokoju. W łóżeczku turystycznym śpi J. i nie chcę jej obudzić. Gdzieś w środku nocy najpierw przychodzi do nas jedna gwiazda a potem druga. Na szczęście mniejsza wchodzi do osobnego łóżeczka, bo perspektywa 4 kończyn…
-
O budowaniu więzi, czyli kilka prostych zasad na co dzień.
Więzi z dzieckiem nie da się kupić. Nie da się też nadrobić straconego czasu, gdy nagle jako dorośli budzimy się i uświadamiamy sobie, że nasze dzieci wyszły z domu i została pustka. O to szczególne i wyjątkowe uczucie trzeba zadbać od samego początku. Dziś przedstawię Wam kilka pomysłów jak budować, czy też poprawić więź z dzieckiem. 1. Przytulamy jak najczęściej. Dotyk ma magiczną moc. Nie ważne, czy dotyczy dzieci, czy dorosłych, przytulenie sprawia, że człowiek ten mały i ten duży czuje się bezpiecznie, wie, że jest kochany. Należy pamiętać jednak, że przytulamy nie tylko wtedy, kiedy dziecko jest grzeczne, słodkie i kochane. Przytulamy również wtedy, kiedy coś napsociło, nie słuchało…













